Enea stanie się drugim producentem energii w Polsce. Dzięki zakupowi elektrowni

- Kupiliśmy podmiot niezadłużony, z dodatnim kapitałem obrotowym netto - wskazał prezes Enei. Podkreślił, że w Połańcu znajduje się największy blok biomasowy w Polsce, jeden z największych w Europie i na świecie.

Obraz
Źródło zdjęć: © Enea

Po zakupie elektrowni Połaniec, Enea stanie się drugim po PGE producentem energii w Polsce - powiedział w środę prezes Enei Mirosław Kowalik. Jak dodał, zakup Połańca wpisuje się w strategię spółki.

Aktualizacja 15:12

- Kupiliśmy podmiot niezadłużony, z dodatnim kapitałem obrotowym netto - wskazał Kowalik. Podkreślił, że w Połańcu znajduje się największy blok biomasowy w Polsce, jeden z największych w Europie i na świecie.

- Elektrownia będzie się nazywała "Enea Elektrownia Połaniec" - zapowiedział Kowalik.

We wtorek zarząd Enei podał w komunikacie, że nabył 100 proc. akcji francuskiej Engie Energia Polska, za wstępną cenę 1 mld 264 mln 159 355 zł. Engie Energia Polska to piąty największy producent energii w Polsce. To do niej należała elektrownia w Połańcu o mocy ponad 1,8 GW.

Zakup elektrowni Połaniec podnosi rangę Enei w Polsce. Ta decyzja jest bardzo ważna ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju - powiedział w środę minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Jak mówił Tchórzewski podczas konferencji prasowej poświęconej transakcji zakupu elektrowni Połaniec od francuskiej Engie, "rozumie decyzję dotychczasowego właściciela o rezygnacji z energetyki węglowej, lecz Polska nie może iść w tym kierunku".

Przypomniał, że 80 proc. naszej energii wytwarzamy z węgla. - Nasza dywersyfikacja będzie trwała dziesiątki lat - wskazał.

Jak zapowiedział prezes Enei Mirosław Kowalik, teraz Kozienice i Połaniec - dwie elektrownie systemowe należące do Enei - będą miały wspólny zespół sprzedaży i wspólne zarządzanie portfelowe. Jego zdaniem efektem transakcji będzie też sprawniejsze zarządzanie logistyką surowców w obszarze Kozienice-Bogdanka-Połaniec, a także wspólne zakupy biomasy dla EC Białystok i Elektrowni Połaniec.

- Chcemy być firmą wysoko specjalistyczną i po przejęciu Połańca będziemy chcieli wykorzystać tamtejsze know-how. Dzięki temu staniemy się grupą bardziej pełną, przynosząc większą wartość dla akcjonariuszy i dysponująca większą mocą - powiedział prezes Enei. Jak dodał, moc ta - po przejęciu Połańca - wzrośnie o ponad 50 proc.

Zapewnił też, że w elektrowni - o której kupno przez kontrolowaną przez Skarb Państwa spółkę zabiegały związki zawodowe - zostanie zapewniona stabilność zatrudnienia. Zapowiedział, że trzeba jednak "przejrzeć model funkcjonowania obsługi elektrowni".

Zdaniem ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, niższy niż w innych podmiotach Energi wskaźnik zatrudnienia w elektrowni w Połańcu przeliczany na megawatogodzinę "nie odzwierciedla rzeczywistości". Minister zauważył, że wiele zadań delegowano tam do firm zewnętrznych, co - jego zdaniem - pogorszyło jakość prac, co jest szczególnie ważne w energetyce.

- Kierunek wskaźnikowy zachęca do korzystania z firm zewnętrznych. To nie w porządku zarówno wobec stałej załogi ze średnim uposażeniem ok. 7 tys. zł i tych, którzy jako pracownicy firm zewnętrznych, zatrudnieni na umowach śmieciowych, pracują za 1,5 tys. zł na rękę. Nie wierzę, że ci zatrudnieni przypadkowo, dobrze wykonają powierzone im zadania - powiedział minister.

Drudzy na rynku po PGE Przed transakcją Enea w większym stopniu dystrybuowała energię, niż produkowała. Transakcja zwiększy moce wytwórcze o 58 proc., z 3,3 GW do 5,2 GW, z czego ponad 200 MW to jeden z największych na świecie "zielonych bloków" wykorzystujących biomasę - podaje agencja ISBNews.

- Po przejęciu Elektrowni Połaniec będziemy mieli przede wszystkim większą zdolność produkcji energii elektrycznej. Będziemy zbilansowani i będziemy mogli uczestniczyć w rynku - powiedział prezes Mirosław Kowalik podczas konferencji prasowej, zaznaczając przy tym, że firma chce utrzymać poziom zysku operacyjnego EBITDA.

- Enea stanie się drugim producentem energii elektrycznej po PGE - podkreślił Kowalik.

Włączając Połaniec do Grupy, Enea zwiększy produkcję energii z ok. 14 TWh do ok. 24 TWh. W efekcie udział Enei w sprzedaży energii wynosić ma około 13 proc., a w produkcji 14 proc. a produkcja i sprzedaż energii elektrycznej będą w ramach koncernu zbilansowane.

Prezes wskazał także na synergie wynikające z włączenia do grupy, w której skład wchodzą także Elektrownia Kozienice i LW Bogdanka.

Elektrownia Połaniec jest jedną z młodszych elektrowni systemowych w Polsce i największym tego typu obiektem w południowo-wschodniej Polsce. Transakcja zapewni m.in. zbyt dla dużej ilości węgla wydobywanego w Grupie Enea - Elektrownia Połaniec zużywa rocznie ok. 3,9 Mt surowca pochodzącego głównie z LW Bogdanka.

100 mln zł rocznie na dostosowanie do wymogów unijnych

- Patrząc średnioterminowo na nakłady inwestycyjne i mając na uwadze duże nakłady w ostatnich latach, obecnie zakładamy, że nakłady na dostosowanie do konkluzji BAT będą wynosiły 100 mln rocznie przez trzy lata. To są stosunkowo niewielkie nakłady - powiedział wiceprezes Enei Mikołaj Franzkowiak.

Dodał, że bloki są już dostosowane do dyrektywy o emisjach przemysłowych (IED).

Enea podejmie jeszcze decyzję w sprawie modernizacji bloku nr 5 Elektrowni Połaniec oraz wykorzystania terenu przy kopalni Bogdanka.

- Blok nr 5 czeka na decyzję modernizacyjną i tu będziemy się zastanawiać, w jakim kierunku pójść. Z kolei blok 1 jest przewidziany do wycofania w 2020 i tu też będziemy się pochylali nad tymi decyzjami - powiedział Kowalik.

W ramach transakcji Enea nabyła także działki przy kopalni Bogdanka, na których Engie planowała nowy blok.

- Chcemy to wykorzystać. Jak wiecie - przygotowujemy studium wykonalności bloku zgazowania węgla - powiedział prezes.

Dodatkowo Enea bada, jakie bloki 200 MW powinny zostać w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym po roku 2020, żeby zapewnić stabilność dostaw.

Grupa Enea to jeden z liderów polskiego rynku. Zarządza pełnym łańcuchem wartości - od węgla po gniazdko w domu. Dostarcza energię dla 2,5 mln klientów. Jest pierwszą polską grupą energetyczną notowaną na GPW. Jej akcje na warszawskim parkiecie zadebiutowały w listopadzie 2008 r. 51 proc akcji należy do Skarbu Państwa.

Węglowa elektrownia Połaniec położona jest we wsi Zawada koło Połańca w woj. świętokrzyskim. Ma moc 1811 MW brutto, składa się z ośmiu bloków energetycznych o mocy 225 MW każdy. W 2013 roku zbudowano tam blok opalany biomasą.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem