Trump ogłasza przełom. Iran odpowiada wzruszeniem ramion
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghei poinformował w czwartek wieczorem, że władze w Teheranie "nie podjęły jeszcze decyzji w sprawie ewentualnego porozumienia z USA" – poinformowała irańska agencja IRNA, którą cytuje Reuters.
IRNA przekazała też, że Baghei zaprzeczył, by podpisanie porozumienia było kwestią najbliższych dni, może nadchodzącego weekendu, o czym wcześniej zapewniał prezydent USA Donald Trump.
Rzecznik irańskiego MSZ dodał też, że Teheran "nie pójdzie na kompromis w kwestii czerwonych linii", czyli granic, które dla władz Iranu są nie do przekroczenia.
Scholz, Merkel, Macron. Krytykuje liderów UE. Mówi o skutkach ich polityki
W opiniach komentatorów chodzi przede wszystkim o przyszłość irańskiego programu nuklearnego. Według Izraela i USA jego celem jest stworzenie przez Iran własnej bomby atomowej; władze w Teheranie zapewniają, że to nieprawda.
Informując, że porozumienie z Iranem zostanie podpisane w najbliższych dniach, prezydent USA podkreślił m.in., że Teheran zobowiązał się w nim, że "nigdy nie zdobędzie broni nuklearnej".
Według Reutersa rzecznik irańskiego MSZ potwierdził natomiast, że "znaczna część tekstu umowy jest już uzgodniona". Baghei miał zarazem zastrzec, że USA "wielokrotnie zmieniały swoje stanowisko w trakcie negocjacji".
Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi 28 lutego; formalnie od 8 kwietnia trwa zawieszenie broni. Trump dał władzom w Teheranie czas na złożenie "nowej propozycji zakończenia wojny". Negocjacje na ten temat utknęły jednak w martwym punkcie.