Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Kryzys migracyjny. Niemcy może on kosztować 25 mld euro

0
Podziel się:

Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble oświadczył w ubiegłym tygodniu, że rząd nie zamierza sfinansować tych wydatków dodatkowymi kredytami.

Kryzys migracyjny. Niemcy może on kosztować 25 mld euro
(European University Institute)

Według wstępnych ocen banków, przyjęcie przez Niemcy uchodźców z ogarniętego wojnami Bliskiego Wschodu może kosztować budżet RFN w ciągu najbliższych dwóch lat dziesiątki miliardów euro - poinformowała agencja Reutera. Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble oświadczył w ubiegłym tygodniu, że rząd nie zamierza sfinansować tych wydatków dodatkowymi kredytami.

Jako jeden z pierwszych swą analizę na ten temat przedstawił w środę japoński bank inwestycyjny Mizuho, wskazując, że wydatki Berlina w związku z przyjmowaniem miliona uchodźców rocznie przez najbliższe dwa lata mogą sięgnąć 25 mld euro.

Jak zaznaczył w rozmowie z agencją Reutera analityk strategiczny Mizuho Peter Chatwell, podstawą kalkulacji jest tu stawka 12,5 tys. euro na jednego migranta, a część potrzebnej kwoty będzie musiała być sfinansowana zaciągnięciem dodatkowych kredytów. - Co najmniej przez dwa pierwsze lata zaistnieje obciążenie fiskalne. Rząd nie dopuści do deficytu, ale będzie to wymagało rozluźnienia polityki fiskalnej i w związku z tym większego wzrostu zadłużenia niż byłoby to w innym przypadku - powiedział Chatwell.

Kilka banków, z którymi skontaktował się Reuters, zaakceptowało ogólne zarysy oceny Mizuho. - Wygląda to na sensowny punkt wyjścia, ale jest to bardzo złożone zagadnienie - zaznaczył główny ekonomista banku Investec Philip Shaw.

Rząd Niemiec poinformował o przeznaczeniu 6 mld euro na uporanie się z problemem napływu uchodźców i migrantów. Niemiecka nadwyżka budżetowa za pierwszą połowę 2015 roku wyniosła 21,1 mld euro, czyli 1,4 proc. PKB i ekonomiści Commerzbanku spodziewają się, że do przyszłego roku wzrośnie do około 30 mld euro bez uwzględnienia kosztów związanych z migracją.

Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble oświadczył w ubiegłym tygodniu, że rząd nie zamierza sfinansować tych wydatków dodatkowymi kredytami. Jednak jak podkreśla Reuters, gdyby się na to zdecydował, nie miałby z tym trudności.

Rentowność niemieckich obligacji o terminach wymagalności do ośmiu lat jest obecnie ujemna, co oznacza, że inwestorzy faktycznie płacą za przywilej pożyczania Berlinowi. Rentowność dwuletnich rządowych papierów dłużnych wynosi na przykład minus 0,23 proc.

- Część tych funduszy trzeba będzie uzyskać poprzez emisję aktywów krótkoterminowych, w szczególności obligacji dwuletnich. Ujemna rentowność uczyni ich sprzedaż politycznie łatwiejszą - podkreślili Chatwell i jego kolega Antoine Bouvet.

wiadomości
gospodarka
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)