Likwidacja powiatów. Zdaniem prof. Kieżuna jest to niezbędne

Od lat obserwujemy w samorządach gigantomanię: niekontrolowane mnożenie etatów i rozrastanie jednostek organizacyjnych - mówi PAP ekonomista prof. Witold Kieżun. "To jest całkowicie nieuzasadnione rozwojem gospodarczym" - podkreśla ekspert. I postuluje likwidację powiatów.

Obraz
Źródło zdjęć: © CC BY-SA 3.0 pl/ Adrianna Grycuk

Od lat obserwujemy w samorządach gigantomanię: niekontrolowane mnożenie etatów i rozrastanie jednostek organizacyjnych - uważa ekonomista prof. Witold Kieżun.

Przy okazji 25. rocznicy pierwszych wyborów do rad gmin prof. Kieżun ocenia, że samorządu nie udało się uchronić przed tym, na co cierpi cała polska administracja - przed gigantomanią, czyli - według niego - nadmiernym rozrastaniem się jednostek organizacyjnych.

Jednym z przejawów owej gigantomanii - zdaniem eksperta - był powrót do idei powiatów. Dla przywrócenia tych jednostek samorządu w 1999 roku nie było innego uzasadnienia innego niż polityczny - mówi Kieżun. - To miała być - i jest - struktura służąca zapewnieniu stanowisk ludziom władzy i budowaniu podstaw elektoratu w terenie. Wówczas mówiono mi o tym otwarcie: budujemy powiaty, to będzie nasz teren wyborczy, tam będziemy mieć swoich ludzi - zaznaczył.

Jak mówił, odbudowanie powiatów było działaniem "wbrew zdrowemu rozsądkowi i ogólnoświatowym trendom". - Likwidację średnich szczebli samorządu obserwowałem w latach 80. jako ekspert ONZ w Burundi. A potem przyjechałem do Polski i z przerażeniem zobaczyłem, że odbudowujemy powiaty - powiedział. W jego ocenie gminy i województwa wystarczyłyby dla decentralizacji państwa.

- Stworzono też - równolegle do państwowych urzędów wojewódzkich - samorządowe jednostki tego szczebla - zaznaczył profesor. Jak tłumaczył, w wyniku tej reformy funkcjonują państwowe urzędy wojewódzkie kierowane przez mianowanego przez premiera wojewodę i samorządowe wojewódzkie urzędy marszałkowskie. - To jest fenomen w skali światowej - podkreślił.

- Jak się spojrzy z kolei na strukturę wewnętrzną obu urzędów, to na każdym szczeblu są wydziały, które zajmują się tym samym i nikt nie wie, jakie są odrębne kompetencje - mówił.

Według niego zatrudnienie w administracji samorządu terytorialnego między 1990 r. a 2007 r. wzrosło o ponad 250 proc. - I ta liczba po każdych wyborach się zwiększa - przekonuje. - W tych jednostkach zatrudnionych jest bardzo wielu pracowników i oni, by zachować pracę, szukają sobie zajęcia. To powoduje np. masę zmian przepisów szczegółowych, one co roku się zmieniają - mówił.

Prof. Kieżun uważa, że walkę z gigantomanią należy zacząć od likwidacji powiatów. Co jednak ze zwolnionymi pracownikami? - To bardzo proste - odpowiada Kieżun. - Wystarczyłoby czerpać z pozytywnych doświadczeń innych państw. W Kanadzie w ramach reformy administracji zwolniono 45 tysięcy pracowników. Nie pozostawiono ich jednak samym sobie. Dano im dwukrotnie tańsze kredyty na rozwinięcie własnej działalności albo możliwość współuczestniczenia w już istniejącej działalności. To kapitalnie zdało egzamin - mówił.

- U nas to jest o tyle niemożliwe, że nawet gdybyśmy chcieli dać kredyty, to nie mamy banków, które mogłyby je dać. Są raptem trzy banki polskie, a żaden bank zagraniczny nie da dwa razy tańszego kredytu - dodaje jednak.

Ekspert proponuje, by kompetencje powiatów przekazać gminom. - To wszystko w myśl generalnej zasady, że najważniejszym ośrodkiem władzy jest ten, który jest najbliższy obywatelowi. Po przejęciu kompetencji powiatów gminy powinny zostać odpowiednio rozbudowane. Dlaczego po prawo jazdy mamy jechać do powiatu? Czy nie możemy załatwić tego we własnej gminie? - mówił Kieżun.

Prof. Kieżun podkreśla, że samorządy obciąża także dominacja partii w życiu publicznym. Profesor uważa, że w wyborach samorządowych nie powinny być wystawiane listy partyjne. - Na listach powinny być osoby mające realne kompetencje do zarządzania gminą czy województwem - zaznaczył. Ekspert jest za wyłanianiem osób zarządzających gminą i województwem w wyborach bezpośrednich, w jednomandatowych okręgach wyborczych; dotyczy to także wojewodów.

- Administracja jest pełna ludzi bez kwalifikacji - mówił profesor. - Wprowadzenie racjonalnego systemu doboru kadr wymaga przede wszystkim zmiany myślenia i podwyższenia poziomu etyki. Na wszystkich poziomach, nie tylko tym samorządowym. Nie do akceptacji jest powierzanie funkcji ministrów czy wiceministrów osobom bez żadnej wiedzy, którzy nigdy w administracji nie pracowali. Najważniejsze jest, by byli lojalni wobec swojego przełożonego, reszty się nauczą. I potem wchodzi minister do gabinetu i nie wie, co ma robić. Prosi sekretarkę, by mu powiedziała - mówił.

- Jesteśmy też niesłychanie zapóźnieni. W 2015 r. administracja w Polsce jest minimalnie zinformatyzowana, co sprawia, że wszystko trzeba załatwiać osobiście w urzędzie - dodaje.

Profesor podkreśla, że reforma samorządu wymaga dokonania szczegółowej analizy przez specjalistów od teorii zarządzania.

Kieżun jest zdania, że błędem było powierzenie reformy samorządowej wyłącznie prawnikom, bez zaangażowania teoretyków zarządzania. Według niego skutkiem tego jest m.in. nadmierne obciążanie samorządów zadaniami. -Jedną z podstawowych zasad teorii zarządzania publicznego jest dostosowanie zadań do możliwości. To oznacza, że na wszystkie obciążenia muszą być odpowiednie środki pieniężne. Tymczasem stale do samorządów przychodzą zarządzenia, że trzeba coś zrobić, ale nie daje się na to pieniędzy - mówił.

Czytaj więcej w Money.pl
NIK obnaża problemy polskiego górnictwa Wielkopolska jest jednym z głównych regionów w Polsce, gdzie na masową skalę wydobywa się piaski i żwiry.
Samorządowcy powinni dostać podwyżki? Samorządowcy ostrożni w sprawie podwyżek wynagrodzeń. Jeśli już, to zdaniem niektórych, uposażenia powinny być powiązane z wielkością jednostki samorządu terytorialnego.
We Włoszech co trzeci przetarg "ustawiony" Ponad cztery miliardy euro stracił w ubiegłym roku włoski skarb państwa z powodu oszustw, kradzieży i marnotrawstwa w administracji publicznej.
Wybrane dla Ciebie
Kuwejt podjął drastyczny krok ws. ropy
Kuwejt podjął drastyczny krok ws. ropy
Enter Air kupuje biuro podróży. Zostanie większościowym udziałowcem
Enter Air kupuje biuro podróży. Zostanie większościowym udziałowcem
"Co najmniej 71 mld dolarów". Tyle ma kosztować odbudowa Strefy Gazy
"Co najmniej 71 mld dolarów". Tyle ma kosztować odbudowa Strefy Gazy
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.04.2026
"Kłamie i manipuluje". Jest reakcja służb na konferencję prezesa PKOl ws. Zondacrypto
"Kłamie i manipuluje". Jest reakcja służb na konferencję prezesa PKOl ws. Zondacrypto
Polityczne kryptoshow w Polsce. Sprawa na kilku płaszczyznach [OPINIA]
Polityczne kryptoshow w Polsce. Sprawa na kilku płaszczyznach [OPINIA]
Odpowiada Brzosce. CEO Kubota mówi, ile firma płaci podatków
Odpowiada Brzosce. CEO Kubota mówi, ile firma płaci podatków
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska