Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Wojskowa CASA lotniczą taksówką rządu. Rachunek na ponad 8 mln zł

497
Podziel się

Przez półtora roku pięciu czołowych ministrów rządu PiS ponad stukrotnie korzystało z lotów wojskowymi samolotami.

Wojskowa CASA lotniczą taksówką rządu. Rachunek na ponad 8 mln zł
(Stefan Maszewski/REPORTER)
bDTVTdDV

Przez półtora roku pięciu czołowych ministrów rządu PiS ponad stukrotnie korzystało z lotów wojskowymi samolotami typu CASA C-295. Wylatali kilkaset godzin, za co z pieniędzy podatników poszło grubo ponad 8 mln zł. Ponad połowa tej kwoty przypada na podróże krajowe i zagraniczne Antoniego Macierewicza.

Odpowiadając na interpelację poseł Małgorzaty Niemczyk z PO w sprawie przelotów wojskową CASĄ, Bartosz Kownacki, sekretarz stanu w MON, opublikował na stronach sejmowych szczegółowe dane na temat podróży premier Szydło, wicepremiera Mateusza Morawieckiego, szefa MON Antoniego Macierewicza, Mariusza Błaszczaka, ministra spraw wewnętrznych, a także Jana Szyszki - ministra środowiska.

Okazuje się, że tylko ta piątka ministrów od października 2015 r. do końca marca 2017 r. skorzystała w sumie 109 razy z przelotu wojskową CASĄ. Jak podkreśla Bartosz Kownacki, wszystkie loty były wykonywane zgodnie z przepisami, które w specjalnych sytuacjach dają takie możliwości.

bDTVTdDX

Pytanie tylko, czy zawsze jest to konieczne? Jak wynika z informacji Wirtualnej Polski, był czas, że premier Beata Szydło praktycznie co tydzień wykorzystywała samoloty, żeby wrócić do domu. Często były to właśnie wojskowe maszyny typu CASA. O prywatnych podróżach najważniejszych polskich polityków pisaliśmy tutaj.

Zobacz także: Publicyści o lotach Casa: To nie samolot dla premier

Koszty związane z lotami wojskowymi samolotami, także ze względu na procedury z tym związane, są bardzo kosztowne. Jak informuje MON, łączny koszt (bez opłat lotniskowych) jednej godziny lotu szacowany jest na około 21 577,65 zł.

bDTVTdEd

"Do dnia 20 marca 2017 roku zostały zrealizowane 44 zadania lotnicze na potrzeby Kancelarii Prezesa Rady Ministrów" - podaje MON. Beata Szydło latała tylko po kraju, głównie między Krakowem, Warszawą i Gdańskiem. W sumie w powietrzu premier spędziła przez półtora roku 112 godzin. Koszty? Około 2 mln 416 tys. 700 zł.

Dużo? Znacznie więcej kosztują podatników podróże Antoniego Macierewicza, który w powietrze wzbijał się w wojskowych barwach 51 razy. Były to jednak dłuższe loty niż premier Szydło, bo w sumie trwały ponad 200 godzin. Na trasie szefa MON była m.in. czeska Praga, węgierski Kecskemet, greckie Ateny czy holenderski Amsterdam. W sumie rachunek wystawiony podatnikom opiewa na 4 mln 391 tys. zł.

O ile okazjonalne wykorzystywanie wojskowych samolotów przez premier rządu i szefa MON jest zrozumiałe, to już loty CASĄ wykonywane przez ministra finansów czy ministra środowiska mogą wzbudzać wątpliwości. Mateusz Morawiecki wylatał 870 tys. zł, a Jan Szyszko 496 tys. zł. Pierwszy z nich podróżował 13 razy, a drugi tylko 3.

Co ciekawe, w przypadku Szyszki nie liczy się ilość, tylko jakość. Wszystkie loty były zagraniczne. Dwukrotnie (w tę i z powrotem w różnych dniach) celem był Marakesz (Maroko), a raz Strasburg (Francja).

bDTVTdEe

Na listę raz wpisał się Mariusz Błaszczak, który w połowie czerwca 2016 r. udał się do Burgas w Bułgarii. Koszt tego lotu z i do Warszawy tego samego dnia MON oszacowało na 164 tys. zł.

bDTVTdEy
wiadomości
gospodarka
gospodarka polska
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(497)
złodzieje
4 lata temu
To jest dobra zmiana. Strzygą nas jak barany na wiosnę. Co na to ten historyk, ten genialny podatkowy hydraulik, Morawiecki :)))))?
Lato
4 lata temu
PiS swoim marnowaniem pieniędzy podatników ( loty, rozbite limuzyny, rozdawnictwo w celu kupienia wyborców itd.) już dawno przebił słynne osmiorniczki i zegarek Nowaka. Ale jego wyznawcom jakoś to nie przeszkadza?
JAJARZ WNOKLI...
4 lata temu
Wygląd Dobrej Zmiany -OBRZYDLIWY !!!
bDTVTdEz
rencista
4 lata temu
No i to jest ta dobra zmiana! W budżecie ponoc jest kasa wiec dlaczego z niej nie korzystać. Nie ważne , że to podatników. Po co więc placic z własnej kieszeni jak można z publicznych pieniędzy! Dla emerytów i rencistów grosze. A tu proszę jak można lekka ręką wydawać. Bilety miesięczne niech sobie wykupia na środki lokomocji publicznej !
Jurek
4 lata temu
To wielokrotnie drożej niż tanie ośmiorniczki zjadane w knajpie przez polityków PO.
...
Następna strona