Nauczyciele walczą o miejsca pracy. Wiele spraw skończy się w sądzie
To będzie bardzo nerwowy początek roku szkolnego.
Co najmniej 19 nauczycieli z Podkarpacia zdecydowało się wystąpić na drogę sądową przeciwko swoim szkołom. Sprawa ma związek z reformą edukacji.
Według doniesień TVN24 z magazynu "Polska i Świat", początek września będzie bardzo nerwowym czasem dla wielu nauczycieli. Ci nie dostali bowiem tylu godzin nauczania, ile oczekiwali. Szkoły tłumaczą to niżem demograficznym, a także wygaszaniem gimnazjów.
TVN24 przytacza historię Zbigniewa Tomasika, który od ponad 30 lat uczył WF-u w technikum w Wysokiej. W międzyczasie był też dyrektorem szkoły. Teraz został z niej zwolniony, bo - jak twierdzi - szkoła poinformowała go o braku naboru do pierwszej klasy gimnazjum.
Zobacz także: Polska rodzina wyda w tym roku na szkolną wyprawkę średnio 520 zł
Pan Zbigniew zdecydował się na drogę sądową, bo w gimnazjum nigdy formalnie nie uczył, więc teoretycznie nie taki powinien być powód zwolnienia.
W trudnej sytuacji znalazło się bardzo wielu nauczycieli, spora ich część to właśnie mieszkańcy Podkarpacia. Jak podaje Związek Nauczycielstwa Polskiego, tylko w tym województwie pracę straciło 482 nauczycieli, a ponad 1,6 tys. ma zmienione warunki zatrudnienia.