Notowania

telefonia
20.10.2014 15:35

Obawy przed droższymi połączeniami w telefonach stacjonarnych

Ogłoszona przez Komisję Europejską deregulacja rynku telefonii stacjonarnej w UE ma wzmocnić firmy telekomunikacyjne, tak by ruszyły z potrzebnymi wielkimi inwestycjami, jednak organizacje konsumenckie obawiają się wzrostu cen za ich usługi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Minute/Dreamstime)

Komisja Europejska ogłosiła plan liberalizacji dwóch rynków w sektorze telekomunikacji stacjonarnej: detalicznego i hurtowego, czyli w uproszczeniu dostępu do telefonii i rozpoczynania połączeń.

Z 18 rynków, na jakie podzielony jest unijny sektor telekomunikacyjny, cztery pozostały jeszcze regulowane na poziomie UE.

Na postawie prawa telekomunikacyjnego UE, w którego skład wchodzą cztery dyrektywy, rozporządzenie i różne decyzje KE, państwa członkowskie regulują u siebie rynki telekomunikacyjne, tak by panowała na nich konkurencja i jedno przedsiębiorstwo nie zmonopolizowało usług ze szkodą dla konsumentów. Na podstawie analiz Komisja może stwierdzić, że na danym rynku telekomunikacyjnym konkurencja jest wystraczająca i nie trzeba go poddawać w dalszym ciągu odgórnym regulacjom.

Komisja tak właśnie oceniła sytuację na rynku telefonii stacjonarnej. Przedsiębiorstwa tym samym zyskały większą swobodę działania. Oznacza to także więcej wolności w ustalaniu cen na rynku hurtowym i detalicznym.

_ ()Ograniczamy biurokrację w sektorze telekomunikacji. Jest to wynikiem zwiększonej konkurencji na rynkach telekomunikacyjnych _ - powiedziała komisarz ds. agendy cyfrowej Neelie Kroes prezentując decyzję KE 9 października w Brukseli.

Telefonia stacjonarna jest coraz mniej popularna, bo w coraz większym stopniu klienci korzystają z telefonii internetowej (VoIP), czy połączeń w sieciach mobilnych.

Według danych Urzędu Kontroli Elektronicznej UKE z lipca br., spadek popularności telefonii stacjonarnej w Polsce w 2013 r. wyniósł ok. 7,5 proc. Był on widoczny zarówno w wartości rynku, jak i liczbie abonentów. Z telefonii internetowej (VoIP) korzystało 1,2 mln abonentów, podczas gdy ze stacjonarnej 6,8 mln. Największym operatorem na rynku, zarówno pod względem abonentów, jak i przychodów, był Orange Polska z ponad 55-proc. udziałem w rynku. Za nią była Netia z 11 proc. udziału w rynku i UPC - ponad 6 proc.

Obecnie większość unijnego rynku telefonii stacjonarnej należy do pięciu gigantów: niemieckiego Deutsche Telecom, francuskiego Orange, brytyjskiego BT, hiszpańskiej Telefoniki i włoskiego Telecom Italia. To te przedsiębiorstwa mogą najbardziej skorzystać na deregulacji rynku i ograniczeniu konkurencji.

_ Obawiamy się mniejszej konkurencji w sektorze i przez to łatwiejszej dla pięciu największych operatorów sytuacji, () i w konsekwencji wyższych cen dla konsumentów _ - powiedział PAP John Phelan z Europejskiej Organizacji Konsumentów (BEUC).

Zdaniem BEUC na rynku telefonii stacjonarnej nie ma aktualnie wystarczająco konkurencji, aby pozwolić na brak uregulowań w tym zakresie. Organizacja obawia się, że ceny połączeń stacjonarnych wzrosną. _ To może uderzyć w ludzi starszych, którzy są przywiązani do połączeń stacjonarnych _ - powiedział przedstawiciel BEUC.

Europejskie Stowarzyszenia na rzecz Konkurencji w Telekomunikacji (ECTA), uważa decyzję o telefonii stacjonarnej za przedwczesną, choć podziela ocenę Komisji, że coraz większą popularność mają połączenia głosowe przez internet. _ Wierzymy, że krajowe organy regulacyjne użyją elastyczności, jaką daje decyzja KE, aby utrzymać obowiązki nałożone na dominujących operatorów w zakresie rynku hurtowego _ - powiedział przewodniczący ECTA Tom Ruhan.

Chodzi o to, by dominujący operatorzy udostępniali jak dotychczas np. swoje łącza innym operatorom alternatywnym. ECTA chce dla swoich członków, czyli operatorów alternatywnych, zapewnienia konkurencji i warunków działania nie gorszych, niż dla operatorów zasiedziałych.

Do tej pory to regulacje prawne wymuszały konkurencję na tym rynku. _ A konkurencja to najlepszy sposób na innowacje _ - powiedziała PAP Erzebet Fitori, dyrektor brukselskiego biura ECTA. Z drugiej strony _ regulacje też potrafią zabić innowacyjność, gdyż wytyczają utarte szlaki i nie zostawiają pola dla kreatywności _ - powiedział PAP unijny urzędnik.

Najbardziej zadowoleni są ze zmian zaproponowanych przez Komisję tzw. historyczni (lub zasiedziali) operatorzy skupieni w Europejskim Stowarzyszeniu Operatorów Sieci Telekomunikacyjnych (ang. ETNO). _ Porzucenie niepotrzebnych uregulowań to pierwszy podstawowy krok, jeśli mam odblokować wielkie inwestycje _ - komentuje ETNO na stronie internetowej, opowiadając się za całkowitą deregulacja w telekomunikacji.

Niektóre rynki telekomunikacyjne pozostają nadal regulowane, bo wciąż charakteryzują się bardzo wysokimi tzw. barierami wejścia, czyli czynnikami ograniczającymi podjęcie działalności gospodarczej oraz konkurencję na danym rynku.

Czytaj więcej w Money.pl
Polska nie odzyska 380 mln zł. Zapadł wyrok Była to kara nałożona przez Komisję Europejską w 2010 r. za błędy w systemie identyfikacji działek.
Unia tnie budżet na rolnictwo. Embargo... Płatności bezpośrednie dla rolników będą niższe.
Polityka kosmiczna przypadnie Bieńkowskiej? Rozszerzenie teki Bieńkowskiej o tę dziedzinę mogłoby być rekompensatą, jeśli Juncker zdecyduje się wydzielić z zakresu kompetencji polskiej komisarz sektor farmaceutyczny, czego zażądali socjaliści w europarlamencie.
Tagi: telefonia, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz