Ograniczenia w dostawach prądu. Upał zatrzyma fabryki?

Upał dobija energetykę. Od dziś obowiązują ograniczenia w dostawie i poborze prądu. Pierwsze odczują je fabryki i zakłady produkcyjne.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/MAciej Kulczyński
Agata Kalińska

Polskie Sieci Elektroenergetyczne wprowadziły od poniedziałku ograniczenia w dostarczaniu i odbiorze prądu. Na razie nikt nam nie każe wyłączać lodówek, ale duże zakłady przemysłowe będą miały problem, bo to właśnie w nie w pierwszej kolejności uderzą restrykcje.

Utrzymujące się od kilkunastu dni upały dały się we znaki nie tylko ludziom, ale także energetyce. W niedzielę PSE poinformowały o wprowadzeniu od poniedziałku, od godz. 10 ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii na terenie całego kraju. Operator zarządził dwudziesty najwyższy poziom zasilania. Jak wskazuje portal wysokienapiecie.pl, to oznacza ryzyko awarii systemu elektroenergetycznego na najwyższym możliwym poziomie. Takiej sytuacji w Polsce nie mieliśmy od trzydziestu lat.

- Zignorowaliśmy rozwój sieci elektroenergetycznych i teraz mamy tego efekty – mówi nam prof. Krzysztof Żmijewski, ekspert w dziedzinie energetyki, były prezes PSE. - Nic się takiego specjalnego w systemie nie stało, nie mieliśmy jakiegoś załamania. Mamy do czynienia raczej z dekapitalizacją techniczną, zużyciem sieci. Sami to spowodowaliśmy i sami jesteśmy sobie winni. Politycy wiedzą, że łatwiej wygrają wybory obiecując kolejny aquapark czy centrum rozrywki, a nie mówiąc o modernizacji sieci elektroenergetycznych. Łatwiej i taniej poukładać ładną, kolorową kostkę brukową, niż inwestować w obieg energetyczny kraju – dodał.

Sztaby obradują, fabryki rachują

Nad sytuacją obraduje w poniedziałek sztab kryzysowy z udziałem premier Ewy Kopacz. Tymczasem problem mają duże zakłady przemysłowe pobierające więcej niż 300 kW energii, ponieważ to ich będą dotyczyć ograniczenia dostaw.

- Zgodnie z prawem, ograniczenia w dostawie prądu dotyczą odbiorców pobierających od 300 kW wzwyż. Czyli te restrykcje nie dotyczą gospodarstw domowych, małych firm, małego przemysłu, gospodarstw rolnych. Będą natomiast dotyczyć dużych zakładów przemysłowych – wskazuje Żmijewski.

Zgodnie z prawem energetycznym ograniczenie zasilania nie może trwać dłużej niż 72 godzin. To jednak niewiele zmienia, bo niektóre fabryki po prostu staną.

- Część procesów produkcyjnych prawdopodobnie trzeba będzie zatrzymać, niektóre zakłady będą się starały przenieść prace na inne terminy – przykładowo na noc, kiedy obowiązuje 11 stopień zasilania. Ale to też są koszty, bo trzeba się porozumieć z pracownikami, czy będą gotowi pracować w nocy i trzeba im za to dodatkowo zapłacić – mówi Żmijewski.

A ile to będzie kosztować? - Ogólnie koszty takiego ograniczenia w dostawie energii są trudne do oszacowania i nie wiem, czy ktoś się w ogóle na to porwał. Takie szacunki robiono na pewno jeszcze za PRL-u, ale dziś byłyby zupełnie nieprzydatne. Wiadomo natomiast, że są zakłady, dla których odcięcie od zasilania oznaczałoby gigantyczne straty – dotyczy to choćby hut żelaza, czy hut szkła – ocenia ekspert.

Wyciągnij wtyczkę

PSE już w piątek apelowały do wszystkich firm i instytucji, także gospodarstw domowych, by ograniczały zużycie prądu między jedenastą a trzecią po południu. - Utrzymująca się fala upałów wpływa niekorzystnie na warunki pracy elektrowni i sieci elektroenergetycznej. Niski poziom rzek oraz wysoka temperatura powietrza i wody wykorzystywanej w obiegach chłodzenia powodują powstawanie coraz większych ograniczeń w produkcji energii elektrycznej. Prognozowane na kolejne dni warunki pogodowe nie wskazują na poprawę sytuacji – wskazywał operator.

Sieci stare i niedoinwestowane

Eksperci od lat biją na alarm, że sieci elektroenergetyczne są stare i niedoinwestowane. W większości linie i transformatory pochodzą sprzed 20–30 lat, inwestycje w sieci przesyłowe oraz ich modernizacja są więc konieczne. Stopień zużycia części z nich sięga 90 procent, ale prace remontowe się ślimaczą, a niektórych w ogóle nie daje się przeprowadzić. Sytuację ma poprawić ustawa z lipca o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych, która ma ułatwić 23 strategicznych inwestycji, usuwając niektóre bariery proceduralne. Przewiduje się, że do roku 2025 zostanie zrealizowanych 30 projektów inwestycyjnych w infrastrukturę przesyłową elektroenergetyczną, o łącznej wartości ok. 4,5 mld zł.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem