Pakiet przewozowy wchodzi w życie. Rząd zgarnie miliard, ale uderzy nie w tych, co trzeba

Po paliwowym i energetycznym czas na pakiet przewozowy. Przepisy, które we wtorek wchodzą w życie, mają przynieść budżetowi setki milionów złotych w tym roku i miliard złotych w przyszłym. Od teraz rząd będzie się bacznie przyglądał temu, co i kto wozi po polskich drogach. Liczy, że dzięki temu będzie mógł łatwiej namierzyć przekręty i oszustów. Nie wszystkim przewoźnikom te zmiany się podobają.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jargilo/REPORTER

Pakiet przewozowy dotyczy transportu tak zwanych towarów wrażliwych. Głównie chodzi o paliwa płynne, susz tytoniowy i skażony alkohol. Na tych towarach sprytni przewoźnicy zarabiają fortunę, wyłudzając VAT i nie odprowadzając do budżetu ani grosza.

Rząd w ramach walki z wyłudzeniami chce odzyskać przynajmniej część należnych mu wpływów. W tym roku ma to być około 300 mln zł, w przyszłym - miliard. W sumie w latach 2017-2026 do budżetu państwa powinno wpłynąć ok. 6,5 mld zł z tytułu podatku VAT i akcyzowego.

Od teraz firmy transportowe są zobowiązane do specjalnych zgłoszeń w e-rejestrze. W przypadku nieprawidłowości wysyłający lub odbierający towar muszą liczyć się z karą co najmniej 20 tys. zł. Przed wysyłką transportu muszą uzyskać ważny 10 dni numer referencyjny. Każda z ciężarówek musi mieć też lokalizator GPS. Kierowcy, którzy nie dopełnią obowiązku, zapłacą do 7,5 tys. zł.

Z zebranych w ten sposób danych będą mogli korzystać między innymi funkcjonariusze służby celno-skarbowej, policji, Straży Granicznej czy Inspekcji Transportu Drogowego. Służby będą o transportach wiedziały wszystko.

W kogo celuje rząd

Kary są wymierzone nie w tych, co trzeba - alarmuje jednak branża transportowa. - Nie kwestionujemy samej idei walki z szarą strefą i uszczelnienia sytemu, ale nie chcemy być w tym systemie grupą, która będzie płacić za nieuczciwych przedsiębiorców. Uszczelnienie tak, ale nie naszym kosztem - mówił dla WP money Marek Tarczyński, prezes Polskiej Izby Spedycji i logistyki.

- Taki kształt regulacji to prezent dla przemytników. Uwagę i kontrolę kieruje się bowiem nie na tych, którzy dokonują obrotu, ale firmy i ich kierowców, które wynajmowane są do transportu - dodawał Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Przedstawiciele branży zaznaczają, że nie są przeciwni samej idei kontrolowania przewozów. Błędem jest - ich zdaniem - że to na nich spada odpowiedzialność, a nie na firmy, które zlecają transport. - To pogłębianie kryzysu w transporcie - mówił Buczek.

Szansę na ograniczenie szarej strefy w obrocie paliwami widzi Dariusz Cegielski, prezes Trans Polonii, firmy specjalizująca się w cysternowym transporcie paliw, które stanowią około 2/3 osiąganych przychodów w ramach Grupy.

- Nasze obserwacje związane z wcześniejszymi regulacjami wprowadzonymi w sierpniu ubiegłego roku, czyli pakietem paliwowym, wskazują na pewien wzrost popytu na paliwa pochodzące z dużych koncernów, a w mniejszym stopniu z szarej strefy - mówił prezes Trans Polonii.

Problemem jednak jest - jak zaznacza branża - kwestia tego, które towary będą podlegały kontroli. Ich listę reguluje rozporządzenie, a to bardzo łatwo zmienić. Nie jest wykluczone, że wkrótce będą do niej dopisywane kolejne towary.

Nie taki diabeł straszny?

Wiceminister finansów Leszek Skiba zapewnia, że ustawa była konsultowana z firmami transportowymi Rząd wziął ich głos pod uwagę podczas redagowania nowych przepisów. Na wniosek organizacji transportowych usunięto na przykład obowiązek posiadania nadajnika GPS przy przewozie towarów.

Skiba mówił, że są dwie główne luki VAT - przewożenie towaru bez dokumentacji i obrót dokumentami bez towarów. Ta ustawa dotyczy zwłaszcza pierwszego mechanizmu wyłudzeń. Przekonywał też, że kierowca nie będzie otrzymywał kary za to, że nie wie, co przewozi, będzie karany tylko za brak numeru zgłoszenia.

Przekonywał, że jeśli dojdzie do zatrzymania ciężarówki-cysterny, dzięki zapisom ustawy sprawdzający będzie w stanie stosunkowo szybko ustalić, czy przewożący jest uczciwy. Jeśli będzie numer zgłoszenia i wszystko się będzie zgadać - kierowca po 5 minutach pojedzie dalej.

Wybrane dla Ciebie
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys