Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Trzęsienie ziemi w polskiej zbrojeniówce. Znamy nazwisko człowieka, który ma zrobić porządek w PGZ

Trzęsienie ziemi w polskiej zbrojeniówce. Znamy nazwisko człowieka, który ma zrobić porządek w PGZ

Witold Słowik w 2015 r. trafił do Ministerstwa Rozwoju, którym kierował ówczesny wicepremier Morawiecki. Fot. MIiR
Witold Słowik w 2015 r. trafił do Ministerstwa Rozwoju, którym kierował ówczesny wicepremier Morawiecki.

Witold Słowik, wiceminister inwestycji i rozwoju, może zostać nowym szefem Polskiej Grupy Zbrojeniowej - nieoficjalnie dowiedział się money.pl. Zmiana oznaczałaby, że człowiek Mateusza Morawieckiego przejmie kontrolę nad potężną grupą, która formalnie podlega nadzorowi MON.

Ten scenariusz potwierdzałby wcześniejsze, również nieoficjalne doniesienia o tym, że premier chce mieć większą kontrolę nad zbrojeniówką. Nasz informator z otoczenia rządu przekonuje, że decyzja już zapadła, ale na jej oficjalne ogłoszenie trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Gdyby te informacje się potwierdziły, oznaczałoby to przesunięcie PGZ ze strefy wpływów MON bliżej premiera. Jednak formalnie ciągle minister Mariusz Błaszczak sprawowałby nadzór nad Polską Grupą Zbrojeniową.

Dla nowego europejskiego śmigłowca bojowego mamy zbudować coś więcej niż kadłub


- Od dwóch miesięcy dużo mówi się o zmianach na najwyższych stanowiskach w PGZ. W ostatnich dniach coraz częściej słyszałem, że będzie to ktoś od premiera, ale konkretne nazwiska nie padały - mówi drugi z naszych informatorów. To człowiek dobrze orientujący się w tym, co dzieje się w polskiej zbrojeniówce.

Nasz rozmówca dodaje również, że wcześniej miano też rozważać w gabinecie premiera kilka nazwisk bezpośrednio z samej zbrojeniówki. - Najwyraźniej jednak potrzebny jest ktoś bardziej zaufany - dodaje informator. Podczas tej rozmowy dowiadujemy się, że zmiana może wydarzyć pod koniec września.

Do roli zaufanego człowieka premiera Witold Słowik pasuje idealnie. W listopadzie 2015 r. został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, którym kierował ówczesny wicepremier Morawiecki. Po rekonstrukcji rządu Słowik na początku tego roku został wiceministrem w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju.

Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Krakowskiej Szkoły Managerów oraz podyplomowych studiów w zakresie zarządzania nieruchomościami na Wyższej Szkole Menedżerskiej w Warszawie.

Próbowaliśmy skontaktować się z samym zainteresowanym. Do czasu opublikowania tego artykułu nie udało nam się jednak uzyskać żadnego komentarza w tej sprawie.

Zobacz także: PGZ pod kreską. Choć na sprzedaży uzbrojenia nieźle zarabia

Warto jednak odnotować, że zmianę na fotelu szefa PGZ, abstrahując od motywacji politycznych, mogłyby tłumaczyć choćby wyniki finansowe. Jak już pisaliśmy w money.pl nasz narodowy czempion na podstawowej działalności w ubiegłym roku zarobił 200 mln zł. To niewspółmiernie więcej niż rok wcześniej. Jednak w ogólnym rozrachunku Grupa jest na sporym minusie.

O Polskiej Grupie Zbrojeniowej głośno zrobiło się w maju tego roku kiedy, PGZ trafiło pod lupę CBA. Dokumenty Agencji potwierdzały finansowe dryblingi w Grupie. Sprawę ujawnili dziennikarze tygodnika "Sieci". Marek Pyza i Marcin Wikło opisali mechanizm wysysania pieniędzy z państwowego giganta.

W czerwcu państwowy moloch liczący 60 spółek zawarł umowę na szkolenia ze społecznej odpowiedzialności biznesu ze Stowarzyszeniem dla Dobra Rzeczpospolitej (SdDR). Jak ustaliło CBA, wniosek do zarządu zawierał wiele nieprawdziwych informacji, a oferta stowarzyszenia nie posiadała żadnych cech oferty handlowej.

Mimo potknięć, jak choćby ta z wykorzystaniem w swoim newsletterze grafiki gry Battlefield 4, grupa ciągle jest w grze o duże kontrakty. PGZ chce m.in grać pierwsze skrzypce w obronie powietrznej. Dowodem jest program "Narew" - wart 20 mld zł.

Polska Grupa Zbrojeniowa i włoska spółka Leonardo podpisały też list intencyjny w sprawie współpracy przy rozwoju śmigłowca AW249. Będąca na etapie prac projektowych maszyna ma "zaspokoić zapotrzebowanie Wojska Polskiego na nowy śmigłowiec bojowy"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Czytaj także
Polecane galerie
handełes
2018-09-16 20:00
Co najmniej stracono 1 rok, PMM powinien był dokonać zmiany natychmiast po objęciu stanowiska premiera. MON nie może -bo to niezgodne z prawem - zamawiać "u siebie" sprzętu, organizując przetarg, a przy opóżnieniach płacić sobie kary,przekładając pieniądze zlewj do prawej kieszeni. Ponadto MON nie może zajmować się produkcją, za to powinno odpowiadać MinRozwoju (dot. spółek państwowych).Prywatne firmy (polskie!!!!) nie mogą byś sekowane przez MON, bo nie są z PGZ. Jest tego więcej. PGZ do MinRozwoju ASAP!!!!
Myśliciel
2018-09-16 19:52
Nooo taaak z takim wykształcenie i po takich szkołach...jest najlepszym kandydatem ?
t34
2018-09-16 19:17
tylko dlaczego na zdjęciu jest Ambrams ???
Pokaż wszystkie komentarze (107)