Ogrzewanie domu. Rząd chce, by Polacy kupowali droższe i lepsze piece
Od początku 2018 r. będzie można kupić i zainstalować w domu tylko kotły spełniające najwyższe parametry emisyjne - proponuje rząd. Ma to pomóc walczyć z unoszącą się nad Polską chmurą smogu.
To już kolejne podejście do walki ze smogiem. Rok temu prezydent podpisał tzw. ustawę antysmogową. Zakłada ona, że to samorządy określą, jakim paliwem mieszkańcy będą mogli palić w piecach. Na początku stycznia za ciosem poszły władze Małopolski. Sejmik wojewódzki podjął wówczas uchwałę, która przewiduje całkowity zakaz palenia w kotłach, piecach i kominkach paliwami stałymi, w tym m.in. węglem i drewnem. Jako dopuszczalne do stosowania wskazane zostały paliwa gazowe oraz lekki olej opałowy. Zmiany mają wejść w życie od 1 września 2019 r.
Nie wszystkim uchwała się spodobała. Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie trafiły aż cztery skargi na lokalne prawo antysmogowe. Zaskarżający je mieszkańcy uzasadniali, że ekogroszek też jest ekologicznym paliwem, a jest zakazany, że zakaz palenia węglem narusza swobody obywatelskie, albo że oznacza nierówność wobec prawa, bo w innych miastach można ogrzewać swoje domy czym się chce. Przepisy zaskarżyli także sprzedawcy kotłów. Sąd nie przychylił się do argumentów żadnego z zaskarżających i oddalił wszystkie wnioski.
Teraz swoją propozycję postanowił przedstawić rząd. W piątek do konsultacji społecznych trafił projekt rozporządzenia zakładającego, że od początku 2018 r. do sprzedaży i montażu w domach będą dopuszczone wyłącznie kotły na paliwo spełniające najlepsze parametry emisyjne. "Obecnie największym zainteresowaniem wśród nabywców - głównie ze względu na niską cenę - cieszą się kotły najtańsze, a tym samym o bardzo niskich parametrach dotyczących ich emisyjności" - napisano w uzasadnieniu projektu. Takie urządzenia nie mają filtrów ograniczających emisję niebezpiecznych związków do powietrza.
Skoro ludzie kupują najtańsze kotły, to producenci dostarczają na rynek najwięcej właśnie tego typu urządzeń - wyszli z założenia autorzy projektu i uznali, że w tej sytuacji trzeba nałożyć obowiązek stosowania lepszych kotłów. Jak zauważają, kotły na paliwo stałe są szczególnie popularne w Polsce, Niemczech, Czechach i Rumunii, przy czym to w Polsce i Rumunii nie ma jeszcze prawa, które eliminowałoby użycie kotłów najniższej jakości.
Konsultacje projektu rozporządzenia potrwają 30 dni.
Ja wynika z badań Światowej Organizacji Zdrowia, wśród 50 najbardziej zanieczyszczonych pyłem miast w Europie, aż 33 znajduje się w naszym kraju. Na szczycie zestawienia najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii znalazł się Żywiec, a na drugim miejscu Pszczyna. Trzeci był bułgarski Dimitrowgrad. Kolejne miejsca zajęły Rybnik, Wodzisław Śląski, Opoczno, Sucha Beskidzka i Godów. Kraków uplasował się na jedenastej lokacie. W sprawie zanieczyszczeń powietrza zabrali zdanie również lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób w Zabrzu, którzy wykazali związek między smogiem a skokowym ryzykiem chorób serca oraz udarów.