Notowania

płaskoń
05.10.2007 09:00

Płaskoń: Zabierz babcię na wybory

Gdyby wybory mogły odbywać się w Internecie, zagłosowałoby tą drogą 32%. Polaków.

Podziel się
Dodaj komentarz

Ze względu na prognozowany przez SMG/KRC wynik, możemy jednak na długo zapomnieć o wpleceniu nowoczesnej technologii w system urn wyborczych.

ZOBACZ TAKŻE:
Sondaże wyborcze na stronie Money.pl - Wybory 2007Aż 39% bywalców wirtualnego świata oddałoby bowiem głos na Platformę Obywatelską i zaledwie 21% na partię braci Kaczyńskich, co jest w wyraźnej sprzeczności z jedynie słuszną ideą IV RP.

Z Rzeczpospolitą nr 3 także zresztą koliduje, ponieważ na LiD chciałoby głosować tylko 8% Internatów, a na PSL 6%, mimo że prezes Pawlakjest zadeklarowanym zwolennikiem sieci i nawet na pierwszym miejscu listy umieścił twórcę komunikatora Gadu-Gadu.

ZOBACZ TAKŻE:
Spot wyborczy PSL: Zamiast hasła "spieprzaj dziadu" u nas twórca gadu-gadu"Widać prezes odstaje od mas partyjnych oraz własnego elektoratu.
Internet nie może mieć szans na włączenie w struktury oficjalnej demokracji również z tego powodu, że jest wylęgarnią wszelkiego zła. Stoi więc raczej tam, gdzie diabły, a może również tam, gdzie kiedyś stało ZOMO, choć akurat tę formację trudno podejrzewać o zdolność odróżnienia myszki komputerowej od myszy polnej.

Z dowodami na szatański rodowód sieci sprawa dużo prostsza. To przecież tutaj podniesiono rękę na naród dużo wcześniej, zanim zamachowcy przenieśli się do telefonii komórkowej. Zalecenia sabotowania babć poprzez chowanie im beretów krążyły w sieci przynajmniej od miesiąca, więc pan premier powinien zaraz po wyborach wymienić do cna wszystkie służby specjalne, skoro tak późno mu o tym doniosły.

Od paru tygodni w różnych zaułkach Internetu nieczyste siły robią sobie jaja z psa marszałka Dorna, aż w końcu LiD podchwycił diabelski styl w spocie wyborczym i teraz szatany dworują jeszcze głośniej. To dobrze, że pan marszałek postanowił iść ze sprawą do sądu.

W końcu dylemat suka Saba a sprawa polska jest istotnym zagadnieniem w całokształcie problemów tworzących podwaliny IV RP. Dużo ważniejszym niż kwestia, czy prezydent Kaczyński oddał Radkowi Sikorskiemustówę, którą był pożyczył w celu zasilenia kościelnej tacy.

ZOBACZ TAKŻE:
Felieton Bartka ChochołowskiegoPonieważ sondaże wyborcze przeprowadzane w świecie rzeczywistym są całkowicie odmienne od wyników badania opinii internetowej, jeśli ktoś chce mieć do kolejnych wyborów święty spokój, powinien 21 października osobiście zaprowadzić babcię przed urnę wyborczą.

Jeśli nie posiada własnej, może zaczaić się na samotną sąsiadkę. Najlepiej wyposażyć babcię w dwa berety, bo jeśli będzie padał deszcz, to jeden przemoknie. I koniecznie zabrać stary oraz nowy dowód osobisty babci, aby mieć alibi, że żaden nie został schowany. Okulary też należy wziąć w dublecie - jedne do zobaczenia właściwego numerka na liście, drugie w celu ujrzenia świetlanej przyszłości po wyjściu z lokalu.

Jeśli prawdą jest - a nikt tej wiadomości nie zanegował - że w przepadku kontynuacji dzieła IV RP służby specjalne będą miały nieograniczony dostęp nawet do kartotek ZUS-owskich wszystkich obywateli, to chyba lepiej zawczasu dmuchać na zimne.

Autor jest wiceprezesem Krajowego Klubu Reportażu i redaktorem naczelnym "Panoramy Opolskiej".

Tagi: płaskoń, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz