Pracownicy z Ukrainy potrzebni na polskim rynku pracy
Wrzesień był kolejnym miesiącem spadku bezrobocia. Z podanych dzisiaj przez GUS danych wynika, że stopa bezrobocia we wrześniu wyniosła 8,3 procent i jest najniższa od ćwierć wieku.
Systematycznie spadające bezrobocie sprawia, że pracodawcy coraz częściej narzekają na brak pracowników. Bardzo chętnie sięgają więc po osoby zza naszej wschodniej granicy, zwłaszcza po Ukraińców. Jak podkreśla Łukasz Komuda z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, ułatwieniem są uproszczone procedury.
Ukraińcy mogą pracować przez sześć miesięcy w roku na podstawie oświadczeń złożonych przez polskiego pracodawcę. Znajdują zatrudnienie przede wszystkim w budowlance, rolnictwie i ogrodnictwie, Ukrainki zajmują się dziećmi, pomagają w domach. Przybywają też fachowcy - zazwyczaj świetni informatycy.
Napływ Ukraińców do Polski wynika nie tylko z tego, że u nas brakuje pracowników ale też z sytuacji w samej Ukrainie - zwraca uwagę Łukasz Komuda. Jest tam duże bezrobocie, duża inflacja i wynagrodzenia, które nie nadążają za tą inflacją. Praca w Polsce za nawet minimalną płacę jest dla nich bardzo atrakcyjna.
Nie wiadomo dokładnie ilu Ukraińców pracuje w Polsce. Szacuje się, że jest ich około miliona.