Patrioty dla Polski. Szef MON mówi, co słyszy od Amerykanów

- Jeśli chodzi o baterie Patriot, nie mamy sygnału, żeby były opóźnienia - powiedział w niedzielę szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany przez dziennikarzy o dostawy do Polski. Dodał, że do opóźnień może dojść w przypadku innego sprzętu, ale nie na skalę, która "powodowałaby drżenie".

PatriotyNie mamy sygnałów, żeby były opóźnienia w dostawach baterii Patriot - oświadczył szef MON
Źródło zdjęć: © pap
Katarzyna Kalus

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował podczas briefingu w Krakowie, że "jeśli chodzi o baterie Patriot, nie mamy sygnału, żeby były opóźnienia".

Przypomniał, że jak mówił już wcześniej, "w stosunku do innego sprzętu - czasem elementów, które kupujemy - może dojść do opóźnień". - Takie informacje otrzymujemy ze strony amerykańskiej, jesteśmy w kontakcie - przekazał. Zaznaczył, że na razie nie jest to skala, która by "powodowała jakieś drżenie w nas".

Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?

Ale, oczywiście, niestety - wojna na Bliskim Wschodzie opóźnia dostawy również do Polski, opóźnia dostawy sprzętu do Europy, opóźnia do naszych sojuszników. Nie jest to dobra informacja dla nikogo w tej części świata - powiedział.

Szef MON odniósł się też do zapowiedzi wycofania z Niemiec ok. 5 tys. żołnierzy USA.

Zaznaczył, że wojska amerykańskie w Europie są potrzebne. - Dla nas bardzo ważne jest, żeby wojska pozostawały w Europie, pozostawały w Polsce - powiedział. - I niezależnie od tego, co się dzieje w Niemczech, my prowadzimy rozmowy nie tylko nad utrzymaniem kontyngentu w Polsce, ale nad jego zwiększeniem - dodał. Podkreślił, że "polska strategia jest niezmienna".

Szef MON: ze słabymi nikt się nie liczy

Kosiniak-Kamysz zwrócił też uwagę, że dzisiaj "jesteśmy największą pod względem liczebności armią w Unii Europejskiej" i "trzecią co do wielkości w NATO, po Stanach Zjednoczonych i Turcji".

- Mamy swoją siłę. Potrzebujemy sojuszników, ale oni się z nami tylko będą liczyć, jak my będziemy silni. Ze słabym nikt się nie będzie liczył - ocenił.

Szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu z Niemiec ok. 5 tys. żołnierzy USA. Minister obrony Niemiec Boris Pistorius zauważył, że obecność wojskowa USA leży w interesie Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. O decyzji szefa Pentagonu poinformował w piątek rzecznik resortu Sean Parnell. Jak dodał, operacja wycofywania zostanie zakończona w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy.

Rzeczniczka NATO Allison Hart poinformowała w sobotę, że Sojusz współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w celu zrozumienia szczegółów decyzji administracji w Waszyngtonie o planowanym wycofaniu części wojsk amerykańskich z Niemiec.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie