"Tegoroczny rachunek dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych to tylko do lipca 57,9 mln zł – ponad dwa razy więcej niż w całym poprzednim roku" – podaje gazeta.
Ponad 100 mln zł za niewytworzoną energię
Gazeta podkreśla, że stoją za tym nie ograniczenia techniczne sieci, ale sytuacje, w których produkcja energii jest wyższa niż potrzeby odbiorców.
WIDEOPrzeniósł fabrykę z Chin do Polski. Nie gryzie się w język
Według dziennika taka sytuacja z kolei zagraża stabilności systemu.
"Nadprodukcja energii z OZE jest oczywiście wynikiem pogody, niemniej jednak z wymuszeniem przez operatora wstrzymania pracy OZE wiążą się odszkodowania" - czytamy w "DGP".
"Wypłacone rekompensaty to z kolei składnik kosztu pracy systemu, który jest finansowany z rachunków za prąd. Największą nadwyżkę energii, której wstępu do sieci odmówił operator, wygenerowała fotowoltaika (ok. 70 proc.)" - dodaje dziennik.