Afera z KPO. Sprawdzili projekty. Oto efekty kontroli
Kontrowersje wokół dotacji z KPO dla branży HoReCa, o których było głośno w 2025 roku, zakończyły się szeroką kontrolą projektów. Zweryfikowano 3206 projektów, w części przypadków wykryto nieprawidłowości, a ponad 20 umów rozwiązano - informuje "Fakt".
W ubiegłym roku głośno było o kontrowersjach wokół dotacji z KPO dla branży HoReCa (hotelarstwo i gastronomia). Chodzi o łącznie 1,2 mld zł z 250 mld zł z całego KPO, które przypada na tę branżę. Firmy mogły liczyć na wsparcie w wysokości od 50 tys. do 540 tys. zł.
Głównym zadaniem tego konkretnego programu było wsparcie modernizacji mikro i małych firm, doposażenia ich w nowy sprzęt, a także ewentualnej dywersyfikacji ich działalności.
Dyskusje wokół przyznanych środków rozgorzały po tym, kiedy ujawniono, na co miała pójść część pieniędzy z Unii Europejskiej. Według wielu doniesień przedsiębiorcy z branży HoReCa mieli starać się o dotacje m.in. na zakup mobilnych ekspresów do kawy, jachtów, basenów, sauny czy garderoby. W sieci zawrzało, a opozycja nie zostawiła suchej nitki na rządzie.
Sejm za reformą PIP. "Kolejny dowód na trwałość koalicji"
Afera KPO. Oto efekty kontroli
Resort zapowiedział kontrole w PARP i u operatorów programu, a prokuratura podjęła czynności sprawdzające.
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej w odpowiedzi na pytania "Faktu" poinformowało, że działa stały nadzór i mechanizmy kontrolne na kolejnych etapach realizacji projektów. Resort podkreślił, że do pogłębionej weryfikacji dokumentów kierowano projekty, które wzbudzały choćby minimalne wątpliwości.
Zgodnie z informacjami dziennika:
- z 3206 zatwierdzonych projektów 1748 przeszło pozytywną weryfikację,
- 1458 trafiło do szczegółowego sprawdzenia.
Łącznie przeprowadzono 556 kontroli u przedsiębiorców:
- w 479 nie wykryto istotnych nieprawidłowości powodujących skutki finansowe, w 42 stwierdzone naruszenia oznaczały korekty finansowe,
- rozwiązano 28 umów.
"Jeżeli zaś rozwiązanie nastąpiło po wypłacie środków, wszczęto procedurę odzyskiwania tych środków, zgodnie z obowiązującymi zasadami" - poinformowało ministerstwo.
"Podpisaliśmy w półtora roku ponad 824 tys. umów. I owszem, przy tak ogromnej skali inwestycji mogą niestety zdarzyć się nietrafione umowy. Wówczas trzeba natychmiast zadziałać - kontrolnie i naprawczo. I takie działania zostały podjęte" - tak sprawę komentowała w ubiegłym roku ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, nawiązując do afery wokół KPO.
Dodała, że zarządzona została kontrola, odwołano (dwa tygodnie temu) odpowiedzialną za program szefową PARP.
"Wszystko zostanie sprawdzone tak, że mysz się nie prześlizgnie. Przy czym warto podkreślić, że budzący kontrowersje program to zaledwie 0,6 proc. KPO - dotyczy małych i średnich przedsiębiorców, którzy ucierpieli w COVID-zie. Cel programu jest więc słuszny" - przekonywała wówczas ministra.
Źródło: "Fakt"