PiS nie likwidował kopalń? Sprawdzili to
Jacek Sasin przekonywał ostatnio w Polsat News, że jego rząd "nie wygaszał żadnych kopalń". Jak opisuje Konkret24, dane z opracowania Polskiej Akademii Nauk oraz odpowiedź resortu aktywów państwowych za czasów PiS wskazują, że w latach 2015-2023 w stan likwidacji postawiono łącznie 14 zakładów.
Jacek Sasin, były minister aktywów państwowych, pytany na antenie Polsat News o deklaracje PiS dotyczące energetyki i OZE, mówił: "My, politycy, powinniśmy interesować się nie dachami Polaków, powinniśmy interesować się tą strukturalną energetyką, miksem energetycznym Polski". Polityk mówił też, że dziś OZE "mamy rzeczywiście dzisiaj bardzo dużo" oraz że trzeba dbać o "stabilne źródła energii, czyli węgiel i atom".
Prowadzący rozmowę zwrócił jednak uwagę, że to Jacek Sasin był współautorem porozumienia z górnikami, które zakłada powolne wygaszanie górnictwa.
Nie wygaszaliśmy żadnych kopalń. O tym mówię. Jedna kopalnia, jedyna, w 2017 roku, z tego, co pamiętam, która została za naszych rządów postawiona w stan likwidacji: kopalnia Krupiński
Fenomen na skalę światową. "To nie tylko zwiedzanie"
Oto co się działo z kopalniami za czasów PiS
Tymczasem według opracowania Polskiej Akademii Nauk w latach 2015-2023 w stan likwidacji trafiło 14 kopalń. Tę liczbę potwierdził też w sierpniu 2022 r. rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych Karol Manys w odpowiedzi dla "Super Expressu": "W okresie od grudnia 2015 roku do dnia dzisiejszego postawiono w stan całkowitej likwidacji 14 kopalń" - cytuje Konkret24.
- KWK Pokój II - w likwidacji od marca 2022
- KWK Jastrzębie III - w likwidacji od stycznia 2022
- KWK Piekary I - w likwidacji od grudnia 2018
- KWK Rydułtowy I - w likwidacji od grudnia 2018
- KWK Mysłowice-Wesoła - w likwidacji od grudnia 2018
- KWK Wieczorek II - w likwidacji od marca 2018
- KWK Śląsk - w likwidacji od stycznia 2018
- KWK Wieczorek - w likwidacji od kwietnia 2017
- KWK Krupiński - w likwidacji od marca 2017
- KWK Makoszowy - w likwidacji od stycznia 2017
- KWK Pokój I - w likwidacji od stycznia 2017
- KWK Jas-Mos - w likwidacji od października 2016
- KWK Anna - w likwidacji od kwietnia 2016
- KWK Brzeszcze-Wschód - w likwidacji od stycznia 2016.
Serwis wyjaśnia też, co oznaczają wygaszanie i likwidacja.
Wygaszanie rozpoczyna się najczęściej postawieniem kopalni w stan likwidacji. Oba działania mają prowadzić do faktycznego zamknięcia zakładu. Likwidacja oznacza, że w zakładzie nie zaczyna się już nowych inwestycji, zabezpiecza się wyrobiska przed ich wyłączeniem z użytku i rozwiązuje kwestie pracownicze. Takie wygaszanie zwykle trwa kilka lat i przechodzi przez różne etapy, ale jego finałem co do zasady ma być zamknięcie kopalni
Przypomnijmy, że rząd PiS ogłosił program zakładający zamknięcie ostatniej kopalni węgla w 2049 r. Wiosną 2021 r. górnicy podpisali z rządem umowę, gwarantującą im m.in. pracę do emerytury lub przedemerytalne urlopy oraz odprawy w wysokości 120 tys. zł. Ze strony rządu umowę podpisywał m.in. Jacek Sasin.
Temat zamykania kopalń powraca w dyskusji regularnie. Jesienią 2025 r. Sasin również bronił PiS przed zarzutami wymierzonymi w tym temacie w rząd Zjednoczonej Prawicy. Wtedy rozmowa toczyła się wokół kopalń Makoszowy i Krupiński.
Sasin, który przebywał wówczas w Katowicach, przekonywał, że decyzje o ich likwidacji zapadły jeszcze za rządów PO-PSL. Do sprawy odnieśli się związkowcy z Federacji Związku Zawodowego Górników JSW SA. "Tak naprawdę to fakt jest taki, że rzeczywiście zostały zamknięte za rządów PiS. Z tymi, że tak powiem, rozwiązaniami, które były omawiane czy też przygotowywane za rządów PO, no to mogły po prostu się z tego wycofać. Stało się inaczej, zamknęli to i tyle" - powiedział wtedy w rozmowie z "Faktem" jeden ze związkowców.
Czarnek chce wrócić do węgla
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek ogłosił na początku marca w Krakowie, że Polska "wróci do normalności", czyli do wydobycia węgla i powinna ogłosić Brukseli, że "nie ma żadnego ETS-u".
- Państwo ma pojechać do Brukseli i powiedzieć "nie mamy już ETS-u w Polsce, nie ma żadnego ETS-u. Wypowiadamy to. Nasze firmy nie będą tego płacić. Nie mamy żadnego waszego miksu energetycznego. Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych oze-sroze dofinansowanych z dopłatami. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich. Mamy nasz węgiel - mówił Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, podczas przemówienia w Krakowie.
- Nie mamy miksu energetycznego, mamy węgiel, wracamy do normalności. Bo każde normalne państwo robi to, co umie najlepiej, wykorzystuje wszystkie swoje potencjały. Naszym potencjałem jest węgiel - ogłosił kandydat PiS na premiera.
Szybko po tym wystąpieniu okazało się, że Czarnek "jak rządził PiS, założył fotowoltaikę" w swoim domu.
- Nie zdejmę paneli, dopóki nie będzie taniego prądu w Polsce. My wprowadzimy tani prąd i wtedy zdejmę panele, bo wtedy nikomu nie będą się te panele opłacały, zwłaszcza w tych małych rodzinach, bo chodzi o to, żeby prąd był tani - zadeklarował ostatnio polityk PiS.
Źródło: Konkret24, "Fakt"