Ropa z Iranu jednak dla Chin. Pekin przeciwstwia się USA, by chronić gospodarkę

Władze w Pekinie nakazały chińskim firmom ignorowanie amerykańskich sankcji. Decyzja dotyczy rafinerii, które handlują irańską ropą. To bezprecedensowy krok, który może doprowadzić do starcia między dwiema największymi gospodarkami świata. Chiny na szali mają jednak los własnej gospodarki.

QINGDAO, CHINA - SEPTEMBER 2, 2024 - Aerial photo of the largest single series maleic anhydride plant for n-butane oxidation process in China, Sinopec Qingdao Refinery and Chemical Plant of 200,000 tons/year maleic anhydride, in Qingdao, Shandong province, China, September 2, 2024. (Photo credit should read CFOTO/Future Publishing via Getty Images)Rafineria w Chinach
Źródło zdjęć: © GETTY | CFOTO
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Pekin poinstruował chińskie przedsiębiorstwa, aby nie przestrzegały restrykcji, które narzuciły Stany Zjednoczone. Zakazy USA obejmują prywatne rafinerie, w tym giganta branży petrochemicznej, firmę Hengli. Decyzja to otwarty sprzeciw wobec decyzji z zeszłego miesiąca, kiedy administracja USA nałożyła sankcje na tę rafinerię oraz inne prywatne podmioty za ułatwianie handlu ropą z Iranem.

Bloomberg zauważa, że to radykalna zmiana polityki. Do tej pory Chiny głośno krytykowały jednostronne sankcje, ale po cichu pozwalały swoim największym firmom na ich przestrzeganie. Władze chciały w ten sposób chronić własną gospodarkę i utrzymać dostęp do amerykańskiego systemu finansowego.

Zbudował potężną firmę. Mówi, czego potrzebuje polska gospodarka

Reakcja na amerykańskie restrykcje

Chińskie władze wykorzystują przepisy z 2021 roku. Prawo to miało chronić krajowe firmy przed zagranicznymi regulacjami, które Pekin uzna za nieuzasadnione. Chińskie Ministerstwo Handlu oświadczyło, że amerykańskie środki bezprawnie ograniczają normalny handel z państwami trzecimi i łamią normy międzynarodowe. Resort zakazał uznawania i przestrzegania sankcji, które Waszyngton wymierzył w pięć przedsiębiorstw.

Eksperci, na których powołuje się Bloomberg, oceniają tę decyzję jako wyraźny sygnał przed spotkaniem prezydentów Donalda Trumpa i Xi Jinpinga, które zaplanowano na ten miesiąc. Ian Chong z Narodowego Uniwersytetu Singapuru twierdzi, że władze w Pekinie chcą zyskać jak najwięcej narzędzi nacisku. – To należy postrzegać w kontekście zwiększania kontroli. To nie jest jednorazowe wydarzenie – ocenia ekspert w rozmowie z agencją.

Chińskie rezerwy strategiczne jako bufor bezpieczeństwa

Eksperci wskazują jednak, że Pekin ma czas na reakcję i znajduje się w lepszej sytuacji niż inne azjatyckie gospodarki. Henry Tugendhat z Washington Institute for Near East Policy ocenia na łamach MBN, że Chiny przez ostatni rok bardzo intensywnie budowały rezerwy strategiczne. Zapas ten wystarczy na ponad sto dni normalnego funkcjonowania kraju. Dla porównania, zapasy gazu w Korei Południowej zabezpieczają zaledwie kilka dni konsumpcji.

Dodatkowe wsparcie stanowi irańska ropa. Surowiec ten znajduje się na statkach, które rzuciły kotwicę u chińskich wybrzeży pod koniec ubiegłego roku, ponieważ popyt w kraju chwilowo spadł. Tworzy to swoisty magazyn na wodzie, po który państwo może sięgnąć w każdej chwili. Trzecim czynnikiem, który łagodzi zależność od importu, jest produkcja krajowa. Zaspokaja ona ponad jedną czwartą chińskiego zapotrzebowania.

Globalne skutki blokady handlu ropą

Zabezpieczenia te mają jednak swoje granice. Antoine Halff z Center on Global Energy Policy przy Uniwersytecie Columbia ostrzega, że długa blokada cieśniny wywoła globalne spowolnienie gospodarcze. Ekspert przypomina, że przez Ormuz przepływa około jednej piątej światowego handlu ropą. Teoretycznie transport można przekierować przez alternatywne porty w Iranie czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a także rurociągami do Morza Czerwonego. Halff zaznacza jednak stanowczo, że takie szlaki zastąpią tylko niewielką część dostaw, które znikną z rynku.

Napięcia wokół tej strategicznej drogi morskiej narastały od dłuższego czasu, zmuszając kluczowych graczy do rewizji swoich strategii. Jeszcze kilka tygodni temu analitycy wskazywali, że uderzenie w bliskowschodnią infrastrukturę naftową to swoisty majstersztyk ze strony Teheranu, stawiający Stany Zjednoczone w niezwykle trudnej sytuacji. Jednocześnie zachodnie rządy głowiły się nad scenariuszami deeskalacji, choć eksperci wyraźnie ostrzegali, że nawet ewentualna bezpośrednia interwencja w regionie nie rozwiąże z dnia na dzień problemu paraliżu tak kluczowych dostaw.

Dyplomatyczna gra wokół transportu morskiego

Warto przypomnieć, że polityka Teheranu wobec przepływających jednostek znacząco ewoluowała w minionych miesiącach. Zanim doszło do niemal całkowitego wstrzymania komercyjnej żeglugi, obserwowano próby wybiórczego traktowania armatorów. Władze Iranu sugerowały otwarcie trasy wyłącznie dla wybranych państw, stawiając twarde warunki polityczne i gospodarcze. To ostatecznie skłoniło Pekin do podjęcia zintensyfikowanych, zakulisowych wysiłków dyplomatycznych, aby chronić własne interesy.

Chiny starają się za wszelką cenę uniknąć bezpośredniego zaangażowania w konflikt militarny. Henry Tugendhat podsumowuje sytuację słowami, że choć kryzys ten nie jest dla Chin sprawą życia i śmierci, władze w Pekinie nie mogą pozostać bierne wobec rynkowych zagrożeń.

Sektor bankowy w pułapce

Sytuacja stwarza ogromne problemy dla instytucji finansowych. Banki, które współpracują z Hengli i innymi rafineriami, próbują zrozumieć nowe wytyczne i szukają wyjaśnień u chińskiego regulatora. Rafinerie te zazwyczaj w mniejszym stopniu zależą od amerykańskiego systemu finansowego niż państwowe giganty, ale mają bliskie relacje z głównymi chińskimi bankami państwowymi.

Analitycy Eurasia Group, którym przewodzi Dominic Chiu, wskazują, że amerykańska reakcja na ten ruch pokaże, czy konflikt ulegnie eskalacji. Eksperci zauważają, że rafinerie współpracują głównie z chińskimi bankami, które nie znalazły się jeszcze pod bezpośrednimi sankcjami. Jeśli Waszyngton rozszerzy restrykcje na te instytucje, Pekin prawdopodobnie odpowie mocniejszymi środkami zaradczymi.

Sytuacja na globalnym rynku paliwowym jest w ostatnich miesiącach niezwykle napięta, a najnowsze decyzje Pekinu tylko podsycają niepewność inwestorów. Zaledwie na początku marca, w odpowiedzi na ataki na Bliskim Wschodzie i wstrzymanie dostaw z Zatoki Perskiej, Chiny nakazały głównym rafineriom wstrzymanie eksportu diesla i benzyny, co wywindowało ceny ropy powyżej psychologicznej bariery. Priorytetem stało się wówczas niemal natychmiastowe zabezpieczenie wewnętrznych potrzeb gospodarki.

Zagrożenie dla globalnych rynków

Niestabilność potęguje trwający konflikt na linii Waszyngton-Teheran, który bezpośrednio odbija się na chińskim przemyśle petrochemicznym. Choć jeszcze w ubiegłym miesiącu, gdy ceny ropy naftowej systematycznie rosły, USA i Iran aranżowały kolejne nieoficjalne rozmowy w celu uspokojenia rynków, obecny nakaz zignorowania amerykańskich restrykcji przez Państwo Środka może stanowczo pokrzyżować te wysiłki dyplomatyczne.

Według oficjalnych chińskich mediów krok ten ma zapobiec zakłóceniom w łańcuchu dostaw. Cui Fan, profesor, który doradzał wcześniej resortowi handlu, napisał w państwowym magazynie "China Report", że zakres amerykańskich sankcji stale rośnie, a metody stają się coraz bardziej brutalne. Jego zdaniem brak reakcji zagroziłby stabilności energetycznej Chin oraz interesom rozwojowym państwa.

Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.05.2026
Putin ogłosił dwudniowe zawieszenie broni w Ukrainie
Putin ogłosił dwudniowe zawieszenie broni w Ukrainie
Znów gorąco w Zatoce Perskiej. Przekierowali samoloty lecące do Emiratów
Znów gorąco w Zatoce Perskiej. Przekierowali samoloty lecące do Emiratów
Nie tylko problemy. Szef Grupy Azoty mówi o pozytywach blokady cieśniny Ormuz
Nie tylko problemy. Szef Grupy Azoty mówi o pozytywach blokady cieśniny Ormuz
Rekordowa wycena Orlenu na warszawskiej giełdzie
Rekordowa wycena Orlenu na warszawskiej giełdzie
CENTCOM: dwa statki handlowe pod banderą USA przepłynęły przez Ormuz
CENTCOM: dwa statki handlowe pod banderą USA przepłynęły przez Ormuz
"Drapieżny" zysk z ropy naftowej. Macron zabiera głos
"Drapieżny" zysk z ropy naftowej. Macron zabiera głos
Domański o podwyżce ceł USA. Mówi, komu zaszkodzą
Domański o podwyżce ceł USA. Mówi, komu zaszkodzą
Bessent wzywa Chiny do akcji ws. cieśniny Ormuz. Przekonuje, że USA kontrolują szlak
Bessent wzywa Chiny do akcji ws. cieśniny Ormuz. Przekonuje, że USA kontrolują szlak