Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Ceny ropy naftowej rosną w środę na globalnych rynkach paliw. USA i Iran zamierzają w najbliższych dniach zorganizować drugą rundę rozmów pokojowych, a tymczasem blokada Cieśniny Ormuz w dalszym ciągu utrudnia dostawy energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na V kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 91,68 dol. - wyżej o 0,44 proc.
Brent na ICE na VI jest wyceniana po 95,78 dol. za baryłkę, w górę o 1,04 proc. i po spadku we wtorek o 4,6 proc.
Ceny ropy naftowej rosną w środę podczas gdy USA i Iran zamierzają w najbliższych dniach zorganizować drugą rundę rozmów pokojowych.
Trwająca od wielu tygodni blokada Cieśniny Ormuz w dalszym ciągu utrudnia dostawy energii z Zatoki Perskiej.
Trump uspokaja: wojna bliska końca
Wojna w Iranie jest bardzo blisko końca - ocenił we wtorek telewizji Fox Business prezydent USA Donald Trump.
Wyraził przekonanie, że Irańczycy chcą zawrzeć porozumienie.
Myślę, że jest bardzo blisko końca (...) Gdybym teraz się wycofał, odbudowanie tego kraju zajęłoby im 20 lat. A jeszcze nie skończyliśmy - oświadczył Donald Trump.
- Zobaczymy, co się wydarzy. Myślę, że bardzo chcą zawrzeć porozumienie - dodał.
USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Wcześniej prezydent Trump powiedział dziennikowi "New York Post", że w ciągu najbliższych dwóch dni może dojść do kolejnych rozmów z Iranem w Pakistanie.
Donald Trump oświadczył, że Pakistan może być miejscem rozmów i podkreślił przy tym rolę pakistańskiego marszałka Asima Munira. -Jest fantastyczny i dlatego bardziej prawdopodobne jest, że tam wrócimy – powiedział.
Przedstawiciel Białego Domu przekazał mediom, że "przyszłe rozmowy są rozważane, ale w obecnym czasie nic nie zostało zaplanowane".
Dostawy opóźnione
- W krótkiej perspektywie ceny ropy naftowej prawdopodobnie będą poruszać się w trendzie bocznym, z łagodniejszym nastawieniem, ponieważ rynek przyswaja zmianę nastawienia USA i Iranu w kierunku dyplomacji - powiedział Dilin Wu, strateg ds. badań rynków aktywów mieszanych w Pepperstone Group.
- Jednak nawet jeśli napięcia geopolityczne nieco osłabną, to jakiekolwiek znaczące ożywienie w dostawach fizycznych ropy naftowej będzie opóźnione - dodał.
Jeśli ryzyko eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie osłabnie, dostawy ropy z tego regionu mogą doświadczyć "odbudowy wielopoziomowej", przy czym w ciągu pierwszych 4 tygodni prawdopodobnie zostanie przywrócona produkcja na poziomie 2-3 mln baryłek ropy dziennie - oceniają z kolei w rynkowej nocie analitycy ANZ Group Holdings Ltd.
W najlepszym przypadku w ciągu 4 pierwszych tygodni możliwe będzie przywrócenie produkcji ropy na poziomie od 2 do 3 mln baryłek dziennie - twierdzi Daniel Hynes, analityk ANZ.
Wstrząs podażowy ropy naftowej
Dodaje, że wstrząs podażowy ropy naftowej - wywołany wojną na Bliskim Wschodzie - sprawił, iż globalna równowaga na rynkach ropy przesunęła się w kierunku deficytu tego surowca wynoszącego wiele milionów baryłek dziennie.
"Nagłówki nadal wpływają na ruch cen ropy, ale rynki zmierzają w kierunku normalizacji przepływów do końca kwietnia" - wskazała zaś Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth Group.
Tymczasem w USA rosną zapasy ropy - tak przynajmniej wynika z danych branżowego Amerykańskiego Instytutu Paliw (API).
API podał w swoich najnowszych wyliczeniach, że zapasy ropy za Oceanem wzrosły w ub. tygodniu o 6,1 mln baryłek.
W hubie Cushing zapasy ropy zmniejszyły się jednak o 1,7 mln baryłek - wynika z wyliczeń API.
Zapasy benzyny wzrosły o 626 tys. baryłek, a zapasy paliw destylowanych spadły o 3,4 mln baryłek - podał API.
W środę oficjalne dane o amerykańskich zapasach ropy i jej produktów poda Departament Energii (DoE).