Maja Chwalińska w półfinale Roland Garros. Polska firma miała gest
Maja Chwalińska po awansie do czwartej rundy Roland Garros wypaliła, że martwi się o koszty dalszego pobytu w Paryżu. Na jej słowa zareagowała polska firma Oshee, deklarując, że przedłużyła rezerwację hotelu dla tenisistki i jej mamy, by ta skupiła się na grze. Odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób - na korcie.
Maja Chwalińska w Roland Garros ograła m.in. Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari. W środę w ćwierćfinale pokonała Rosjankę Annę Kalinską, meldując się w półfinale Wielkiego Szlema. Jest dopiero szóstą kwalifikantką, która tego dokonała.
Po jednym z meczów 24-latka została zapytana o dalszy pobyt w Paryżu i finanse. - Mam nadzieję, że wystarczy mi pieniędzy. Wiem, że tutaj dużo zarobię, ale środki nie są przelewane w trybie ekspresowym. Módlcie się za mnie - zażartowała Chwalińska.
Na te słowa zareagowała polska firma Oshee, sponsor m.in. Igi Świątek. Wpis firmy pojawił się na Instagramie.
Wygranie z inflacją w 12 miesięcy? "Gwarancji nikt nie powinien dawać"
Maja Chwalińska na dłużej w Paryżu
"Ktoś poleci nocleg w Paryżu? Say no more. My nie polecamy. My rezerwujemy. Gratulacje i powodzenia dalej - Maja, skup się na grze, resztą zajmiemy się my - także tym, żeby twoi bliscy mogli być obok. Hydrate Your Dreams!" - napisano.
W kolejnym fragmencie wpisu firma doprecyzowała, że wsparcie obejmuje także mamę zawodniczki. "Rezerwacja zrobiona. Widzimy się w kolejnej rundzie. (...) Hotel dla pani Marceli (mamy Chwalińskiej - przyp. red.) już zarezerwowany" - dodano.
Maja Chwalińska pokonała rosyjską tenisistkę Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3 w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju French Open w Paryżu. To największy sukces w karierze 24-letniej Polki.