Ukraińskie bezzałogowce zaatakowały magazyn paliw w obwodzie moskiewskim Rosji, a na miejscu odnotowano pożar. Informację przekazał w sobotę ukraiński sztab generalny w komunikacie opublikowanym na Facebooku.
"Zarejestrowano uderzenia na terenie obiektu (magazynu paliw - przyp. red.) i pożar na jego terenie. Baza jest wykorzystywana do gromadzenia i dostaw paliw, w tym dla jednostek wojskowych armii rosyjskiej" - napisał sztab w komunikacie.
Skutki ataku, jak podano, potwierdzają materiały wideo i zdjęcia, które pojawiły się w komunikatorze Telegram. Wśród źródeł wskazano m.in. rosyjski niezależny kanał Astra. Rosja mierzy się obecnie z poważnym kryzysem paliwowym. Rafinerie oraz magazyny paliw to jej słaby punkt.
Ukraina w UE? Gawkowski: nie jest dziś gotowa
Ataki dronów na rosyjskie statki w pobliżu Krymu
Według informacji sztabu generalnego ukraińskie drony uderzyły także w jednostki na Morzu Azowskim i Morzu Czarnym w rejonie Krymu okupowanego przez Rosję. W komunikacie wymieniono dwa rosyjskie tankowce, holownik oraz dwie inne jednostki.
Niedaleko miasta Kercz trafiony został okręt patrolowy typu Swietliak. Sztab podał, że jednostka należała prawdopodobnie do rosyjskiej straży przybrzeżnej, stanowiącej część Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).
W komunikacie zaznaczono też, że to druga jednostka tego typu trafiona przez ukraińskie drony w ciągu ostatnich kilku dni.
Wcześniej w sobotę Jewgienij Pierwyszow, gubernator obwodu tambowskiego w Rosji, poinformował o skutkach nocnego nalotu dronów na magazyn w mieście Kotowsk. Według jego przekazu co najmniej siedem osób zginęło, a 25 zostało rannych.
Źródło: PAP