Putin ogłosił dwudniowe zawieszenie broni w Ukrainie
Władimir Putin ogłosił w poniedziałek dwudniowe zawieszenie broni w konflikcie z Ukrainą. Rosyjski przywódca powiązał tę decyzję z rocznicą klęski nazistowskich Niemiec w II wojnie światowej. Władze w Kijowie odrzucają tę decyzję.
Rosyjskie agencje podały, powołując się na Ministerstwo Obrony, że decyzja Putina ma uczcić kolejną rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie. Z przekazanych informacji wynika, że przerwa w walkach ma obowiązywać przez dwa dni.
Putin ogłasza dwudniowy rozejm
Jednocześnie rosyjski resort obrony zaznaczył, że jeśli Ukraina spróbuje przerwać obchody Dnia Zwycięstwa, "nastąpi potężny odwetowy atak rakietowy w centrum Kijowa" - podały rosyjskie agencje.
"Pomimo dostępnych nam możliwości, ze względów humanitarnych, wcześniej powstrzymywało się od takich działań" - podkreślił resort obrony Rosji.
"Ostrzegamy ludność cywilną Kijowa i pracowników zagranicznych misji dyplomatycznych o konieczności terminowego opuszczenia miasta" - dodało rosyjskie ministerstwo.
Zełenski: nikt z nami nie rozmawiał
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odrzucił pomysł Kremla, określając go jako "nieuczciwy" i zaznaczając, że Kijów nie otrzymał jeszcze żadnej oficjalnej propozycji zawieszenia broni 9 maja - przekazała agencja Interfax-Ukraina.
- Amerykanie rozmawiali z Rosjanami o tym, co może się wydarzyć 9 maja: cease-fire (zawieszenie broni) czy nie cease-fire — z nami oficjalnie nikt się nie kontaktował, niczego oficjalnie nie proponował — powiedział Zełenski dziennikarzom w kuluarach szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu.
Według Interfax-Ukraina prezydent zaznaczył, że "to wojna Rosji przeciwko Ukrainie", dlatego ważne jest, aby strona ukraińska wiedziała, na co umawiają się USA i Rosja. Szef państwa dodał, że ogłaszanie zawieszenia broni na jeden dzień, po wcześniejszym zabijaniu Ukraińców, jest "mówiąc delikatnie, po prostu nieuczciwe".