MKiŚ odpowiedziało na sugestie, że system kaucyjny jest jak "karuzela VAT-owska"
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekonuje w komunikacie, że w systemie kaucyjnym wartość kaucji przez cały łańcuch dostaw „podąża” razem z opakowaniem, a po jego zwrocie jest wypłacana klientowi. Resort podkreśla też, że przepisy nie przewidują mechanizmu zwrotu wstecznego.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska w poniedziałkowym komunikacie opisuje, że system kaucyjny ma działać według prostego schematu: po zapłaceniu kaucji przy zakupie napoju kwota trafia do obiegu, a po zwrocie opakowania wraca do klienta. Zdaniem resortu taka konstrukcja ma ograniczać ryzyko nieprawidłowości.
W komunikacie wskazano, że w debacie publicznej pojawiły się porównania do "karuzel VAT-owskich". Jak podaje MKiŚ, opinie te sugerowały możliwość wyłudzeń kaucji m.in. poprzez deklarowanie eksportu i jednoczesne naliczanie kaucji albo przez mechanizmy, które miałyby wynikać ze zwracania kaucji przy eksporcie. Resort zaznacza jednak, że takie scenariusze nie znajdują potwierdzenia w obowiązujących przepisach.
MKiŚ zwraca uwagę, że decyzja o tym, czy produkcja jest na eksport, czy na rynek wewnętrzny, zapada na początku łańcucha dostaw. Według ministerstwa w przypadku produkcji na eksport przedsiębiorca nie stosuje przepisów dotyczących kaucji: nie oznakowuje opakowań znakiem kaucji i nie pobiera jej od hurtownika.
Ekspert: więcej osiągnie pracowita mróweczka niż spazmatyczny Herkules
Resort podkreśla jednocześnie, że jeśli ktoś zadeklaruje eksport, a w praktyce przeznaczy towar na rynek wewnętrzny i będzie pobierał kaucję, złamie prawo i narazi się na odpowiedzialność karną.
Zwrot wsteczny nie istnieje
Resort klimatu w komunikacie zaznacza, że "zwrot wsteczny nie istnieje". MKiŚ wyjaśnia, że opisywane w mediach sposoby potencjalnych oszustw mają się opierać na błędnym założeniu o istnieniu zwrotu wstecznego, podczas gdy przepisy nie dają podstawy prawnej do żądania takiego rozliczenia.
Ministerstwo opisuje również konsekwencje sytuacji, w której podmiot kupuje opakowania oznakowane znakiem kaucji, płaci kaucję, a następnie sprzedaje towar za granicę. Według tej logiki taki podmiot ponosi koszt kaucji i nie ma ustawowej podstawy do roszczenia jej zwrotu, a firma sprzedająca nie jest zobowiązana do oddania tej kwoty.
W końcowej części komunikatu MKiŚ, pod hasłem "Cui bono?", wskazuje, że system ma być tak skonstruowany, by na każdym etapie łańcucha dostaw uczestnicy pilnowali prawidłowego obiegu kaucji i przenosili jej wartość wraz z produktem: od hurtownika, przez sklep i klienta detalicznego, aż do zwrotu opakowania i odzyskania kaucji przez klienta. Resort dodaje, że opisywane w mediach formy oszustw oznaczałyby nie tylko łamanie prawa, ale też działania na niekorzyść oszusta lub poszczególnych podmiotów rynkowych.
Źródło: PAP