Nie tylko problemy. Szef Grupy Azoty mówi o pozytywach blokady cieśniny Ormuz
Wojna w Zatoce Perskiej i utrzymująca się blokada cieśniny Ormuz wywołały skok cen ropy, paliw oraz gazu ziemnego. Marcin Celejewski, prezes zarządu Grupy Azoty cytowany przez wnp.pl, twierdzi, że kryzys podniósł koszty, ale przyniósł polskiemu gigantowi też pozytywne efekty operacyjne i handlowe.
Niezaprzeczalnym negatywem dla Grupy Azoty, jeśli chodzi o konsekwencje agresji USA i Izraela na Iran oraz blokady cieśniny Ormuz, był wzrost cen gazu ziemnego, ponieważ to kluczowy surowiec dla nawozów azotowych. Gigant, jak pisaliśmy w money.pl, czasowo wstrzymał przyjmowanie nowych zamówień na tę grupę produktów. Później wprowadził podwyżki, jednak w umiarkowanej skali.
Marcin Celejewski, prezes Grupy Azoty, zwrócił uwagę, że konflikt wymusił przyspieszenie zmian wewnątrz firmy.
- Z perspektywy operacyjnej następstwa konfliktu pomogły nam wprowadzić potrzebne w firmie zmiany, m.in. zoptymalizować produkcję czy zamawianie gazu - przyznał Celejewski. - Kryzys, choć bardzo niebezpieczny, ma wiele aspektów pozytywnych, także biorąc pod uwagę wynik finansowy - dodał jednak szef Grupy Azoty, cytowany przez serwis wnp.pl.
Ekspert: więcej osiągnie pracowita mróweczka niż spazmatyczny Herkules
Jednym z pozytywnych sygnałów jest większe zainteresowanie zagranicznych klientów Grupą Azoty. Wojna na Bliskim Wschodzie zaczęła wpływać na rynek już w marcu, a efekty mają być widoczne w sprawozdaniu za pierwszy kwartał, które spółka opublikuje pod koniec maja.
Wyniki Grupy Azoty za 2025 r.
Podczas prezentacji wyników za 2025 r. zarząd podał, że zadłużenie Grupy Azoty wzrosło w latach 2014-2025 z 3,5 mld zł do 18,2 mld zł. Umowa zbycia spółki Grupa Azoty Polyolefins (GAP) na rzecz Orlenu zmniejsza zadłużenie o 4,7 mld zł do 13,5 mld zł.
Prezes dodał, że ustabilizowanie sytuacji ma służyć temu, by Grupa Azoty mogła się skupić w pełni na rozwoju segmentu nawozów, poprawie wyników segmentu chemii i tworzyw oraz transformacji procesowej.
Wiceprezes Małgorzata Królak zwróciła uwagę, że ze względu na sytuację finansową Grupy Azoty i wpływ problemów z projektem Polimery Police, w inwestycjach Grupa skoncentruje się na zachowaniu konkurencyjności swoich kluczowych zakładów produkcyjnych.
- Dlatego będą to inwestycje zarówno w doskonałość operacyjną i procesową, jak i inwestycje z zakresu transformacji energetycznej. Należy również pamiętać, że Grupa posiada aktywa logistyczne o unikatowej pozycji (...) i rozwijanie tego typu aktywów jest też jednym z naszych kluczowych celów inwestycyjnych - powiedziała Królak.
Zmiany we władzach polskiego giganta
Tymczasem na początku miesiąca zachodzą zmiany we władzach giganta. Rada nadzorcza Grupy Azoty powołała bowiem Jacka Podgórskiego w skład zarządu i powierzyła mu funkcję wiceprezesa spółki.
W komunikacie przekazano, że Podgórski to menedżer z wieloletnim doświadczeniem w pracy "na najwyższych poziomach zarządzania" w instytucjach finansowych oraz w przedsiębiorstwach produkcyjnych. Przeprowadzał złożone procesy restrukturyzacyjne w obszarze organizacyjnym i finansowym oraz był odpowiedzialny za pozyskiwanie źródeł finansowania kapitałowego i dłużnego.
Grupa Azoty to spółka akcyjna, w której Skarb Państwa posiada 33 proc. akcji. Jest drugim w UE producentem nawozów azotowych i wieloskładnikowych. Jest jedynym producentem melaminy w Polsce. Wytwarza również takie produkty jak: poliamid, alkohole OXO, plastyfikatory czy biel tytanową.
W 2025 r. grupa zanotowała ponad 5,1 mld zł straty netto wobec 1,1 mld zł rok wcześniej. Jednocześnie grupa wypracowała dodatni wynik EBITDA kształtujący się na poziomie 322,7 mln zł wobec ujemnego rok wcześniej na poziomie 330 mln zł.
Źródło: PAP