CBA w ministerstwie klimatu. Hennig-Kloska: ja się bardzo cieszę
- Jest kilka bardzo kontrowersyjnych decyzji, które doprowadziły do tego, że mamy wielu pokrzywdzonych beneficjentów i szereg nadużyć. To są decyzje, które były podejmowane przez kierownictwo ministerstwa, moją poprzedniczkę - powiedziała minister klimatu Paulina Hennig-Kloska w TOK FM o programie "Czyste Powietrze".
To program, z którego właściciele domów jednorodzinnych mogą otrzymać dotacje do wymiany starych pieców na bardziej ekologiczne, np. pompy ciepła (obecnie nie można uzyskać wsparcia do zakupu pieców gazowych), a także do termomodernizacji budynku.
"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję
Funkcjonariusze CBA byli m.in. w resortach klimatu i funduszy, KPRM i instytucjach wojewódzkich. Śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z opracowaniem i wdrożeniem kolejnych etapów programu wszczęła Prokuratura Europejska.
Podstawą były m.in. doniesienia medialne, które wskazywały na możliwe nieprawidłowości mogące powstać już na wstępnym etapie tworzenia programu.
Jest kilka bardzo kontrowersyjnych decyzji, które doprowadziły do tego, że mamy wielu pokrzywdzonych beneficjentów w tym programie i szereg nadużyć. To są decyzje, które były podejmowane przez kierownictwo ministerstwa, osobiście przez moją poprzedniczkę (Anna Moskwa) na poziomie 2022 i 2023 roku - mówiła Paulina Hennig-Kloska w "Poranku TOK FM".
- My też badaliśmy te wątki, mamy gotowy materiał z pewną analityką, jak one wpłynęły na rozchwianie rynku usług w tym zakresie, więc bardzo się cieszę, że te sprawy zostaną dogłębnie wyjaśnione - dodała ministra klimatu.
Minister: nie miał kto robić kontroli
Jak mówiła w TOK FM, nadużycia obejmowały m.in. usunięcie maksymalnych cen poszczególnych elementów termomodernizacji budynku, wskutek czego pojawiły się choćby słynne już drzwi za 40 tys. zł. Inne przykłady to: przedłożenie w rozliczeniu kaloryferów, których nie było, zawyżanie metrażu budynku, przeskalowanie kosztów od 100 do 400 proc. w stosunku do średnich cen rynkowych.
Bałagan na rynku rozbujał się tak bardzo, że groziło to brakiem certyfikacji na poziomie Komisji Europejskiej - zaznaczyła Hennig-Kloska. To zaś oznaczałoby, że ludzie "musieliby zwracać całe granty".
- Wisienka na torcie: Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska były kompletnie niedofinansowane i nie miały odpowiednich kadr zatrudnionych, w związku z czym nie robiono kontroli - stwierdziła ministra. Dodała, że "służby powinny zbadać, czy to było pod wpływem lobbingu firm zainteresowanych tym, by nie mieć kontroli nad wykonywaniem inwestycji".
Szefowa MKiŚ Paulina Hennig-Kloska zapewniła we wtorek, że program "Czyste Powietrze" jest obecnie bezpieczny dla beneficjentów oraz finansów publicznych, a zaległości w rozpatrywaniu wniosków o płatność zostały w praktyce zlikwidowane.
Jak wskazała, w ostatnich dwóch latach resort prowadził działania naprawcze programu, który wcześniej - jej zdaniem - był narażony na nadużycia i wyłudzenia. Przypomniała też, że resort pracuje nad projektem specustawy, która ma pomóc osobom poszkodowanym w programie "Czyste Powietrze".
Źródło: TOK FM, PAP.