Burza wokół "Czystego powietrza". Dostają wezwania do zapłaty, szykują protest
Osoby korzystające z programu "Czyste powietrze" są wzywani do oddania nawet dziesiątek tysięcy złotych za prace, które nie zostały wykonane – informuje Wyborcza.biz. Na 20 listopada zaplanowano w Warszawie ogólnopolski protest firm i beneficjentów, którzy czują się oszukani.
Beneficjenci programu "Czyste powietrze" otrzymują pisma z Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW), w których wzywa się ich do zwrotu wypłaconych środków za niezrealizowane inwestycje – informuje Wyborcza.biz. Do drzwi wielu osób pukają również firmy wykonawcze, którym fundusze z kolei nie przelały środków, powodując dodatkowy chaos.
Program, który miał wspierać najuboższych właścicieli domów jednorodzinnych w termomodernizacji, w praktyce stał się źródłem problemów finansowych dla setek osób. Wśród nich jest kobieta, która otrzymała pismo o natychmiastowym rozwiązaniu umowy i żądanie oddania blisko 70 tys. zł wraz z odsetkami naliczanymi od dnia wypłaty – już od prawie roku.
Wezwania do zwrotów zamiast obiecanej pomocy
Jak relacjonuje Wyborcza.biz, pieniądze trafiły bezpośrednio na konto firmy, którą wybrała do realizacji prac. Przedsiębiorstwo pobrało środki, jednak nie wykonało żadnych działań. Kobieta dodatkowo wpłaciła zaliczkę ze swoich oszczędności – około 30 tys. zł. W efekcie straciła własne pieniądze i dziś ma zwrócić kolejne 70 tys. zł funduszowi, mimo że sama nie otrzymała tych środków.
Podobne sytuacje – pisze Wyborcza.biz – zgłaszają inni beneficjenci, którzy często kwalifikowali się do programu ze względu na bardzo niskie dochody. Teraz, wobec wezwań do zwrotów, grozi im zadłużenie na wiele lat.
"Piękna i tragiczna". Przypomina historię polskiej firmy
Beneficjenci cytowani przez Wyborcza.biz mówią, że to oni podpisywali umowy z funduszem, a firmom udzielali jedynie pełnomocnictw. Teraz konsekwencje spadają na nich, choć wykonawcy pobrali zaliczki i nie wykonali prac. Wielu z nich zgłasza sprawy na policję, jednak – jak podkreślają – mimo upływu kolejnych miesięcy nie są wzywani nawet na przesłuchania.
Firmy wychodzą na ulicę. Branża alarmuje o zatorach płatniczych
Od października w wielu miastach trwają protesty firm, które domagają się wypłaty środków z programu. Przedsiębiorcy czekali na pieniądze do końca września 2025 r., kiedy NFOŚiGW miał rozliczyć wypłaty, lecz termin nie został dotrzymany.
Związek Pracodawców Czystego Powietrza, zrzeszający polskich producentów i wykonawców realizujących rządowy program, 2 października wysłał do premiera i minister klimatu pismo, ostrzegając przed zatorami płatniczymi i ryzykiem bankructw w sektorze MŚP. Organizacja apeluje o powołanie sztabu kryzysowego i systemowe gwarancje płynności programu.
Czas na obietnice i uspokajające komunikaty bezpowrotnie minął. Oczekujemy konkretnych działań i przelewów na kontach. Brak Państwa natychmiastowej i zdecydowanej reakcji będzie dla nas jednoznacznym sygnałem, że rząd godzi się na demontaż programu "Czyste powietrze" i pogrzebanie tysięcy polskich przedsiębiorców – czytamy w piśmie opublikowanym na stronie Związku.
Na 20 listopada zaplanowano w Warszawie ogólnopolski protest firm i beneficjentów. Rząd już na początku roku deklarował prace nad pomocą, a w lipcu powołano międzyresortową grupę roboczą, która ma przygotować zmiany prawne umożliwiające elastyczniejsze działania WFOŚiGW. Teraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że działania naprawcze są kontynuowane.
W stanowisku przesłanym do redakcji resort podkreśla, że w listopadzie zobowiązał wszystkie wojewódzkie fundusze ochrony środowiska do rozmów z wykonawcami i organizacjami branżowymi. Celem – jak wskazano – ma być bieżące wyjaśnianie wątpliwości i "odpowiadanie na wszelkie pytania", co jednocześnie realizuje postulaty zgłoszone wcześniej w liście otwartym przez Związek Pracodawców Czystego Powietrza.
Resort przekonuje, że zarówno NFOŚiGW, jak i wojewódzkie fundusze stale prowadzą dialog z wykonawcami, którzy – jak zaznacza MKiŚ – są kluczową częścią programu. Podkreślono również, że wszelkie działania muszą być zgodne z przepisami dotyczącymi gospodarowania środkami publicznymi oraz z rygorystycznymi zasadami kontroli wynikającymi z wykorzystania środków europejskich.
Ministerstwo przypomina też, że aby ograniczyć nadużycia, program został zreformowany 31 marca 2025 r. Obecne zasady – w tym obowiązkowy audyt energetyczny jako pierwszy etap procedury – mają "lepiej chronić beneficjentów" i gwarantować większe bezpieczeństwo przy przyznawaniu i rozliczaniu dotacji.
Śledztwo rusza, a beneficjenci zostają z długami
Problemy wpisują się w znacznie szerszą aferę dotyczącą programu. Śledztwo w sprawie wyłudzeń środków z "Czystego powietrza" – sięgających kilkudziesięciu milionów złotych – zostało przejęte przez Prokuraturę Europejską. Dochodzenie ma charakter ogólnopolski.
Ofiarą oszustwa miało paść ponad 100 osób, a proceder miał być prowadzony głównie przez firmę z województwa zachodniopomorskiego. Według prokuratury sprawcy wyłudzali pieniądze, wprowadzając klientów w błąd co do możliwości wykonania inwestycji.
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie podaje, że szkody wyrządzone beneficjentom w latach 2022–2024 sięgają kilkudziesięciu milionów złotych. Akta trafiły do Biura Delegowanego Prokuratora Europejskiego przy Prokuraturze Regionalnej w Katowicach.
Program "Czyste powietrze", realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, jest finansowany z KPO oraz programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko. Zakłada dofinansowanie termomodernizacji domów oraz wymiany nieefektywnych źródeł ciepła.