Miał być ochroniarzem z zarobkami 90 tys. zł. Rosja wysłała go na front

Rosyjska armia mierzy się z narastającą dezercją, mimo że rekrutacja coraz częściej opiera się na zachętach finansowych i obietnicach pracy poza frontem. Jak wynika z relacji opisywanych przez AlJazeera, część osób podpisuje kontrakty bez pełnej świadomości warunków, a potem próbuje wydostać się z wojska.

 (Zdjęcie ilustracyjne) Rosyjska armia mierzy się z narastającą dezercją (Zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © WIkiemdia Commons | WIkimedia CC BY 4.0
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

AlJazeera opisuje m.in. historię 24-letniego Olega z Ufy, który sądził, że jedzie do pracy ochroniarskiej przy Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Skusiła go pensja 200 tys. rubli (ok. 2,66 tys. dolarów), ale w komisji wojskowej miał podpisać aneks prowadzący do służby jako operator dronów.

- Podpisałem w pośpiechu, bez czytania i bez zrozumienia - relacjonował Oleg.

Takich przypadków jest wiele, choć skala problemu jest trudna do oszacowania, bo Kreml nie publikuje danych o dezerterach.

Zaczynał od CB radio, dziś obraca milionami. Na czym zarabia Yanosik?

Niezależny portal Mediazona podawał, że w czerwcu niemal 21 tys. rosyjskich wojskowych skazano za odmowę służby, a ONZ-owski specjalny sprawozdawca ds. praw człowieka informował, że liczba dezerterów wzrosła do co najmniej 50 tys. od początku 2022 r.

"Patriotyzm kończy się na pieniądzach"

Według rzecznika "Idite Lesom" Rosja sięgała po różne grupy, a ochotników przyciągała m.in. premiami za zaciąg liczonymi w dziesiątkach tysięcy dolarów oraz wysokimi wypłatami dla rodzin poległych.

- Patriotyzm kończy się na pieniądzach - mówił Oleg, tłumacząc motywację wielu rekrutów. Artykuł wskazuje też na koszty społeczne dezercji: część osób pozostaje w Rosji poza systemem, inni wybierają ucieczkę trasami przez Mińsk i dalej do Armenii lub próbują przekroczyć granicę z Gruzją.

Według ustaleń katarskiej telewizji AlJazeera, co najmniej 3 tys. Rosjan skorzystało z pomocy internetowej grupy "Idite Lesom", która instruuje jak pozostać niewidzialnych poprzez m.in., nieużywanie kart bankowych i kart SIM.

Źródło: AlJazeera

Wybrane dla Ciebie
Bessent wzywa Chiny do akcji ws. cieśniny Ormuz. Przekonuje, że USA kontrolują szlak
Bessent wzywa Chiny do akcji ws. cieśniny Ormuz. Przekonuje, że USA kontrolują szlak
Urzędomat w Elblągu. Tu odbierzesz dowód rejestracyjny jak w automacie z paczkami
Urzędomat w Elblągu. Tu odbierzesz dowód rejestracyjny jak w automacie z paczkami
Twarda deklaracja z Waszyngtonu ws. ceł na auta z UE. Jest reakcja Brukseli
Twarda deklaracja z Waszyngtonu ws. ceł na auta z UE. Jest reakcja Brukseli
Meksykańskie banki wydały miliony kart. Klienci wolą gotówkę. "Błędne koło"
Meksykańskie banki wydały miliony kart. Klienci wolą gotówkę. "Błędne koło"
UE chce wykluczyć chińskich gigantów. Nowe zalecenia
UE chce wykluczyć chińskich gigantów. Nowe zalecenia
Ponad 35 mld złotych straty. Jest sprawozdanie NBP
Ponad 35 mld złotych straty. Jest sprawozdanie NBP
Nieczynna elektrownia gazowa na końcu Nord Stream. Niemcy chcą ją oddać Ukrainie
Nieczynna elektrownia gazowa na końcu Nord Stream. Niemcy chcą ją oddać Ukrainie
Emerytura po 15 latach? Rząd chce zmian dla służb mundurowych
Emerytura po 15 latach? Rząd chce zmian dla służb mundurowych
Niemiecki pakiet "CPN" nie pomógł. Ceny paliw za Odrą nadal rosną
Niemiecki pakiet "CPN" nie pomógł. Ceny paliw za Odrą nadal rosną
Eksport Polski do góry. Eksperci wskazują m.in. na kurs złotego i dolara
Eksport Polski do góry. Eksperci wskazują m.in. na kurs złotego i dolara
Koniec z darmowym parkingiem na 3 tys. aut. Największa galeria we Wrocławiu ma dość "Mordoru"
Koniec z darmowym parkingiem na 3 tys. aut. Największa galeria we Wrocławiu ma dość "Mordoru"
Chiński smok rozjeżdża konkurencję. Unia przegrywa z autami z Chin
Chiński smok rozjeżdża konkurencję. Unia przegrywa z autami z Chin