Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział w poniedziałek na antenie Fox News, że Stany Zjednoczone oczekują międzynarodowego wsparcia dla amerykańskiej operacji, która ma ułatwić bezpieczne przejście statków przez cieśninę Ormuz, jak relacjonuje Bloomberg. W tym samym wystąpieniu wezwał Pekin do działań dyplomatycznych wobec Iranu.
- Zobaczmy, czy Chiny włączą się dyplomatycznie i skłonią Irańczyków do otwarcia cieśniny - powiedział Bessent. - Iran jest największym państwowym sponsorem terroryzmu, a Chiny kupują 90 proc. ich energii, więc finansują największego państwowego sponsora terroryzmu - dodał.
"Operation Freedom" i eskorta przez Cieśninę Ormuz
Bessent udzielił wywiadu niewiele ponad tydzień przed planowanym spotkaniem prezydenta Donalda Trumpa z przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem podczas nagłośnionej podróży przywódcy USA do Chin.
WIDEOEkspert: więcej osiągnie pracowita mróweczka niż spazmatyczny Herkules
- Zagrożenie atakami ze strony Iranu zamknęło cieśninę - my ją otwieramy - powiedział Bessent. - Dlatego zachęcałbym Chińczyków do dołączenia do nas i wsparcia tej międzynarodowej operacji - dodał.
Trump zapowiedział, że w poniedziałek USA rozpoczną wysiłek nazwany "Operation Freedom". Zgodnie z zapowiedzią, amerykańskie wojsko ma zapewniać wsparcie, by pomóc jednostkom uwięzionym w Zatoce Perskiej w przejściu przez cieśninę Ormuz.
W zapowiadanej operacji mają zostać wykorzystane m.in.: niszczyciele z pociskami kierowanymi, samoloty, drony.
- Oczekujemy, że nasi międzynarodowi partnerzy będą robić to samo - powiedział Bessent. - Mówimy, że Irańczycy nie mają kontroli nad cieśniną. My mamy pełną kontrolę nad cieśniną - przekonywał.
Deficyt ropy na rynku
Sekretarz skarbu USA ocenił, że obecny globalny niedobór ropy związany z konfliktem wynosi ok. 8-10 mln baryłek dziennie. Jak zaznaczył, każdy tankowiec przewożący ropę, który przechodzi przez cieśninę Ormuz, transportuje ok. 2 mln baryłek.
Bessent wyliczał, że jeśli dziennie wyjdą cztery lub pięć takich jednostek, mogłoby to - według jego słów - zniwelować lukę w podaży. Dodał też, że jest 150-200 takich statków, które - jak to ujął - "mogą wyjść".
W tym samym wystąpieniu Bessent odniósł się też do sytuacji gospodarczej Iranu. Stwierdził, że "jest w swobodnym spadku".
- Wszyscy mówią, że mają wysoką tolerancję na ból. Cóż, ich żołnierze nie będą mieli wysokiej tolerancji na to, że nie dostaną wypłaty - ocenił.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. W efekcie Teheran zablokował cieśninę Ormuz, pozwalając na korzystanie z niej wybranym jednostkom. W odpowiedzi USA zablokowały irańskie porty.
Źródło: Bloomberg