Dariusz Joński wyjaśniał, że Marek Sawicki zaniedbał polskich rolników. Polityk lewicy tłumaczył, że polityka premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego poniosła fiasko.
Dariusz Joński dodał, że obecnie Donald Tusk wyjechał do Brukseli, minister rolnictwa do Kazachstanu, a rolnicy ze swoimi kłopotami zostali sami. Dlatego Sojusz będzie chciał odwołania Marka Sawickiego ze stanowiska.
Ponadto polityk SLD uzupełnił, że na ewentualnym jutrzejszym spotkaniu z premier Ewą Kopacz, szef Sojuszu Leszek Miller nie będzie chciał rozmawiać o budżecie obywatelskim, ale właśnie o kłopotach rolników.
Podczas protestu sadownicy obwiniali rząd za niewystarczającą, ich zdaniem, pomoc w związku z rosyjskim embargiem na polskie jabłka. Rolnicy mówili, że trzeba zagospodarować nadwyżkę owoców trzymanych w chłodniach, których nie można sprzedać, przez poprzez przeznaczenie ich na produkcję biogazu. Zdaniem plantatorów, na ten cel powinny zostać wyasygnowane środki z budżetu krajowego i Unii Europejskiej.
Czytaj więcej w Money.pl
Protesty w całym kraju. Zablokują ważną drogę Plantatorzy jabłek przyjadą do stolicy, aby przedstawić swoje racje. Chcą większego wsparcia rządu po wprowadzeniu przez Rosję embarga.
Wotum nieufności dla Sawickiego? Za frajerów Przewodniczący SLD Leszek Miller powiedział, że chodzi między innymi o tę wypowiedź Marka Sawickiego, w której nazwał polskich rolników frajerami.