Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Strajk w LOT. Jeden dzień oznaczałby straty 20 mln zł

Strajk w LOT. Jeden dzień oznaczałby straty 20 mln zł

Związkowcy traktują postanowienie jako sukces, ale o ewentualnym strajku będą rozmawiać w najbliższych tygodniach. Fot. mat. pras. LOT
Związkowcy traktują postanowienie jako sukces, ale o ewentualnym strajku będą rozmawiać w najbliższych tygodniach.

Utrata 11 tys. pasażerów, mniejsze zyski oraz miliony złotych na odszkodowania za odwołane i opóźnione loty, spowodowałyby każdego dnia straty wysokości ok. 20 mln zł. Dwa tygodnie strajku i LOT znalazłby się pod kreską.

Już sama zapowiedź strajku pod koniec kwietnia przyniosła państwowemu przewoźnikowi straty finansowe – pisze "Dziennik Gazeta Prawna”. Według wyliczeń LOT, spadek dochodów wynikający ze sprzedaży biletów przekoczował wartość miliona złotych.

Co gdyby piloci i personel pokładowy rzeczywiście przerwaliby pracę? Wówczas koszty ich strajku należałoby liczyć w dziesiątkach milionów złotych. Jak szacuje LOT, każdy dzień to 20 mln zł strat.

Zobacz też: Gorąco w LOT. Związkowcy rozmawiają o strajku

Ponieważ kursowałyby tylko te samoloty, których obsługa zatrudniona jest na umowach cywilno-prawnych i nie mogłaby protestować, z kwitkiem odprawionych zostałoby 11 tys. pasażerów z 27 tys. przewożonych każdego dnia.

Ci którzy by nie polecieli, lub ich loty byłyby opóźnione, mogliby ubiegać się o odszkodowania od LOT. Straty spółki od niezrealizowanych operacji i zwrotów za bilety pochłonąłby 9 mln zł. Do tego trzeba doliczyć około 17 mln zł z tytułu rekompensat.

Jak tłumaczy "DGP", niezużyte paliwo i mniejsze wydatki na dodatkowe pensje dla personelu zniweluje te 26 mln zł strat do poziomu około 20 mln zł dziennie. Czy to dużo? Zdaniem spółki wystarczy, by w dwa tygodnie rentowna spółka znalazła się pod kreską. Jak przypomina "DGP", zysk spółki w 2017 roku wyniósł 288 mln zł.

Stewardessa zwolniona z LOT: "Samoloty na lotach krajowych są brudne":

 

 

Strajk pilotów znów staje się realny - o czym pisaliśmy w money.pl. Sąd Apelacyjny uznał bowiem, że pracownicy LOT mają podstawę prawną do wszczęcia protestów. Zniósł poprzedni wyrok sądu z 27 kwietnia de fakto zakazujący strajku poprzez nałożenie zabezpieczanie interesu spółki.

Jak dowiedział się money.pl, związkowcy traktują decyzję Sądu Apelacyjnego jako duży sukces. Decyzji o nowej dacie protestu jednak nie podjęli. O ewentualnym strajku mają rozmawiać w najbliższych tygodniach.

Zobacz również: Bitwa na ostre słowa. Tak wygląda sytuacja w LOT. Strajk coraz bliżej

Spór o legalność przerwy w pracy znów więc ożył. Ostateczną decyzję o tym, czy pracownicy LOT mogą strajkować zgodnie z prawem wyda sąd okręgowy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Czytaj także
Polecane galerie
der
2018-07-31 05:14
totalni wedlug planu ich oficerow prowadzacych szukaja nowego pola do uderzenia w Polske by bylo gorzej i by w wyborach niezadoqwoleni nie glosowali na rzadzacych !!!! nie wazni Polacy i utrata pracy i wieksza bieda ! byle wrocic do koryta !!!!
Dydeusz
2018-07-30 22:38
Wystarczy pasozytom zmniejszyć wynagrodzena
L3chU
2018-07-30 20:51
Czy (w pewnym uproszczeniu) z tekstu wynika, że u NARODOWEGO przewoźnika ponad połowa personelu zatrudniona jest na podstawie umów cywilnoprawnych? Tzw. śmieciówkach?
Podobno ograniczanie umów cywilnoprawnych to jeden z celów rządu?
Znowu najciemniej pod latarnią?
Pokaż wszystkie komentarze (35)