Trybunał w Strasburgu proponuje Polsce ugodę w sprawie prezesa Amber Gold

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zaproponował Polsce zapłatę zadośćuczynienia Marcinowi P., byłemu prezesowi Amber Gold.

Marcin P. na ławie oskarżonych
Źródło zdjęć: © STANISLAW KOWALCZUK

Sędziowie ze Strasburga proponują, żeby Polska zapłaciła twórcy finansowej piramidy 8 tys. euro. Nieoficjalnie wiadomo, że podobne rozwiązanie zostało zaproponowane w sprawie Katarzyny P., żony Marcina P.

Chodzi o skargę o przewlekłe stosowanie aresztu tymczasowego. Były szef Amber Gold przebywa za kratami od sierpnia 2012 r. Zażalenie do Strasburga wniósł dwa lata temu.

- My się na to zgodziliśmy, bo dla nas jest istotny sam fakt stwierdzenia przewlekłości stosowania tymczasowego aresztowania. Okres, w którym przebywa w areszcie Marcin P. przekracza rozsądne granice - powiedział adwokat Marcina P.

Przedstawiciel służb specjalnych w KNF. "Banki boją się tego rozwiązania"

- Rząd musi się ustosunkować do sugestii Trybunału. Z moich informacji wynika, że upływa termin odpowiedzi przez rząd na propozycję Trybunału. Jeśli polskie władze się nie zgodzą, to dojdzie do postępowania spornego przed Trybunałem – dodał.

Proces Marcina P. i jego żony Katarzyna trwa od marca 2016 r. Możliwe, że wyrok zapadnie jeszcze w tym roku. Obydwoje oskarżeni dotychczas odmówili wyjaśnień.

Według śledczych obydwoje w latach 2009-12 oszukali niemal 19 tys. klientów. Stracili oni ok. 851 mln zł. Prokuratorzy twierdzą, że Marcin P. i Katarzyna P. działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili sobie z tej działalności stałe źródło dochody. Były prezes Amber Gold odpowiada za cztery przestępstwa, jego żona jest oskarżona o 10. Obydwojgu grozi do 15 lat więzienia.

Amber Gold miała obracać złotem i innymi kruszcami. Kusiła klientów „bezpieczną inwestycją”, gdyż w okresie kryzysu ceny złota na całym świecie szły w górę. To miało zapewnić klientom Amber Gold zysk od 6 do 16,5 proc. w skali roku.

Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r. Tysiące ludzi zostało bez pieniędzy. W sumie przez aferę Amber Gold niemal 19 tys. klientów straciło 850 mln zł. Syndyk odzyskał do kwietnia 2018 r. 66 mln zł.

Tylko nieco ponad 4 mln z tej sumy poszło na zaspokojenie roszczeń poszkodowanych. Do odzyskanych pieniędzy pierwsze w kolejce są ZUS, Urząd Skarbowy i inne instytucje państwa, wobec których zobowiązania miała gdańska firma.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie