WAŻNE
TERAZ

Czarzasty o sprawie Ziobry. Mówi o wniosku o Trybunał Stanu

Urzędy pracy jak łowcy talentów. Urzędnicy nawet uczniów zachęcają do rejestracji w PUP-ie

Niektóre PUP-y ze swoją "ofertą" pojawiają się nawet na targach pracy, gdzie konkurują z firmami poszukującymi pracowników, zachęcając młodych ludzi do przyjęcia statusu bezrobotnego.

Obraz
Źródło zdjęć: © PIOTR KAMIONKA/REPORTER
Jacek Bereźnicki

Prawie 5 miliardów złotych na walkę z bezrobociem mają w tym roku urzędy pracy. Obecna sytuacja na rynku pracy to już jednak nie to co kiedyś - o prawdziwych bezrobotnych w Polsce jest teraz bardzo trudno i istnienie urzędów pracy coraz bardziej traci sens. Pośredniaki jednak nie poddają się - urzędnicy zamieniają się w łowców talentów, którzy kandydatów na bezrobotnych szukają nawet w... szkołach.

- Nasi doradcy zawodowi odwiedzają już klasy maturalne - mówi szefowa urzędu pracy w Mielcu, cytowana przez "Dziennik Gazetę Prawną". - Podczas spotkań zachęcają uczniów do rejestracji w urzędzie po uzyskaniu dyplomu ukończenia szkoły - wyjaśnia.

Absurd? Nie dla urzędników. Jak przekonują, aktywne poszukiwanie chętnych do zarejestrowania się w pośredniaku ma taki plus, że takie osoby od razu dostają ofertę pracy lub stażu, a nie dopiero po kilku miesiącach.

Słuchając wypowiedzi szefów Powiatowych Urzędów Pracy (PUP) można odnieść wrażenie, że urzędnikom zaczęły mylić się role i traktują poszukiwania kandydatów na bezrobotnych jak wyłuskiwanie z rynku talentów przez firmy. - Przedstawimy naszą ofertę i liczymy, że przysporzy nam to klientów - mówi szef pośredniaka w Kwidzynie.

Pośredniak na targach pracy zachęca do bezrobocia

Niektóre PUP-y ze swoją "ofertą" pojawiają się nawet na targach pracy, gdzie konkurują z firmami poszukującymi pracowników, zachęcając młodych ludzi do przyjęcia statusu bezrobotnego.

Takiej aktywności pośredniaków przyklaskuje resort rodziny i pracy. Wiceminister Stanisław Szwed przyznaje, że sam zachęca urzędy pracy, by ogłaszały się w różnych miejscach. Jak przekonuje, to przygotowuje młodych ludzi do realiów rynku pracy, a nawet pozwala im lepiej wybrać studia.

Przyczyna nadzwyczajnej aktywności pośredniaków w poszukiwaniu bezrobotnych może być jednak bardzo prozaiczna - próba wykazania swojej przydatności w warunkach malejącego popytu na ich usługi i poszukiwanie sposobu spożytkowania olbrzymich sum, jakie otrzymują na walkę z problemem, który realnie już nie istnieje.

Obraz

Choć bezrobocie w Polsce spada z roku na rok, pośredniaki dostają coraz więcej pieniędzy na "aktywne formy przeciwdziałania" temu zjawisku. W 2017 roku jest to łącznie aż 4,7 mld zł, czyli o 0,6 mld zł więcej niż w zeszłym roku.

Mając takie pieniądze do dyspozycji, PUP-y próbują wciskać się na rynek pracy, oferując różnego rodzaju zachęty finansowe. W arsenale działań jest np. refundacja wynagrodzenia, jaką otrzymuje pracodawca za zatrudnienie bezrobotnego, czy różnego rodzaju bony przekazywane osobom podejmującym pracę.

Polska wśród krajów UE z najniższym bezrobociem

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, bezrobocie w lutym spadło z 8,6 do 8,5 proc. Jest to pierwszy taki przypadek w Polsce od przeszło ćwierć wieku, ponieważ bezrobocie w okresie zimowym tradycyjnie rosło. - To pokazuje, że rynek pracy jest w bardzo dobrej kondycji, a wiosną ta kondycja będzie się jeszcze szybciej poprawiać - ocenia ekspert rynku pracy Andrzej Kubisiak, rzecznik firmy Work Service.

W rzeczywistości sytuacja z bezrobociem w Polsce jest jeszcze lepsza. Według danych Eurostatu bezrobocie w Polsce w styczniu wyniosło zaledwie 5,4 proc., co stawia nasz kraj w czołówce krajów członkowskich pod tym względem. Średnia dla całej UE wyniosła 8,1 proc., a dla strefy euro aż 9,6 proc.

Obraz

Eurostat

Skąd te różnice? Podawane w komunikatach GUS dane dotyczą bezrobocia rejestrowanego, czyli liczby osób, które w danym momencie są zarejestrowane w pośredniakach jako bezrobotne. Policzenie bezrobotnych w ten sposób jest banalnie proste, ale ma taką wadę, żewiele osób rejestruje się w pośredniakach np. dla ubezpieczenia lub dotacji, a to bardzo zniekształca realny obraz rynku pracy.

Zdecydowanie bliższe rzeczywistości są dane liczone na podstawie badań ankietowych, w których za bezrobotne uznaje się tylko te osoby, które w ostatnich czterech tygodniach szukały pracy albo znalazły pracę, którą rozpoczną w ciągu trzech miesięcy. Ta metoda jest określana jako Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL).

Mimo że GUS, oprócz bezrobocia rejestrowanego, posługuje się także metodą BAEL, dane liczone w ten sposób nie przebijają się w oficjalnych komunikatach resortu pracy i innych instytucji. W innych krajach Unii Europejskiej to właśnie BAEL jest główną metodą liczenia bezrobotnych. Posługuje się nią także Eurostat.

Firmy nie mogą znaleźć chętnych do pracy

Według wielu badaczy rynku pracy w Polsce problem realnego bezrobocia w naszym kraju - poza nielicznymi wyjątkami regionalnymi - już od dłuższego czasu nie istnieje i jest ograniczony do wąskiej grupy ludzi, którzy nie spełniają podstawowych wymogów rynku pracy. Pozostali bezrobotni to osoby, które nie podejmują pracy z wyboru.

O ile problemu ze znalezieniem pracy w Polsce zasadniczo nie ma, firmy mają coraz poważniejsze kłopoty ze znalezieniem chętnych do pracy. Z opublikowanego przez Work Service na początku marca raportu "Barometr Rynku Pracy" wynika, że pomimo napływu ponad 1,3 mln cudzoziemców w 2016 roku, nadal jedna trzecia przedsiębiorstw w Polsce ma problemy ze znalezieniem pracowników.

Wybrane dla Ciebie
Orlen ogłasza: zwiększamy krajowe wydobycie gazu
Orlen ogłasza: zwiększamy krajowe wydobycie gazu
Sprzedaż ropy rośnie. Iran zadowolony z wyników
Sprzedaż ropy rośnie. Iran zadowolony z wyników
Orlen zmienił hurtowe ceny paliw. Jest obniżka i podwyżka
Orlen zmienił hurtowe ceny paliw. Jest obniżka i podwyżka
"KE wyciągnęła wnioski z polskiego przykładu". Magyar może mieć problem
"KE wyciągnęła wnioski z polskiego przykładu". Magyar może mieć problem
Chiński statek przepłynął Ormuz mimo amerykańskiej blokady
Chiński statek przepłynął Ormuz mimo amerykańskiej blokady
"Wyraził skruchę". Założyciel chińskiego giganta przyznał się do winy
"Wyraził skruchę". Założyciel chińskiego giganta przyznał się do winy
UOKiK wydaje decyzję ws. Enter Air. Miliony dla pasażerów
UOKiK wydaje decyzję ws. Enter Air. Miliony dla pasażerów
Rząd Magyara zawiesi nadawanie programów informacyjnych w państwowych mediach
Rząd Magyara zawiesi nadawanie programów informacyjnych w państwowych mediach
Chiny płacą za blokadę Ormuz. Drastyczny spadek w kluczowych danych
Chiny płacą za blokadę Ormuz. Drastyczny spadek w kluczowych danych
"Auto staje się luksusem". Niemcy łapią się za portfele
"Auto staje się luksusem". Niemcy łapią się za portfele
Dwa weta prezydenta. Sejm zdecyduje ws. kryptowalut
Dwa weta prezydenta. Sejm zdecyduje ws. kryptowalut
Państwowy bank powoła nową spółkę. Oto w co zainwestuje Chrobry
Państwowy bank powoła nową spółkę. Oto w co zainwestuje Chrobry