Minimalna krajowa będzie liczona inaczej? Nowy projekt zakłada też surowsze kary
Sejm debatował w piątek, w ramach pierwszego czytania, nad projektem Lewicy zmieniającym sposób liczenia płacy minimalnej. Propozycja wyłącza z minimalnego wynagrodzenia dodatek funkcyjny, specjalny oraz premie i nagrody. Zakłada też zwiększenie kar dla pracodawców, którzy płacą zatrudnionym na pełny etat mniej niż minimalna krajowa.
Projekt trafił do Sejmu we wrześniu 2025 r., ale minęło wiele miesięcy, zanim wyszedł z "zamrażarki". Inicjatywa Lewicy przewiduje zmianę zasad liczenia płacy minimalnej, wzmocnienie ochrony prawnej wynagrodzeń i nowe sankcje za brak wypłaty pensji.
Minimalna krajowa. Chcą surowszych kar za miganie się z wypłatami
Za niewypłacanie wynagrodzenia przez co najmniej trzy miesiące miałaby grozić grzywna od 5 tys. do 60 tys. zł albo kara ograniczenia wolności. Obecnie kary są wyraźnie niższe, od 1 do 30 tys. zł.
Obecnie minimalne wynagrodzenie obejmuje nie tylko pensję zasadniczą, ale cały przychód za nominalny czas pracy w danym miesiącu. Z ustawowego minimum wyłączone są już dodatek za nadgodziny, nagroda jubileuszowa, odprawa emerytalna i rentowa oraz dodatek za pracę w nocy. Lewica chce dopisać do tej listy także dodatek funkcyjny, dodatek specjalny oraz premie i nagrody.
"Rozmawialiśmy ponad rok temu". Uchyla rąbka tajemnicy ws. żołnierzy USA w Polsce
Katarzyna Ueberhan z Lewicy podkreśliła, że celem projektu jest przywrócenie - elementarnego poczucia sprawiedliwości w systemie wynagradzania pracowników. Mówiła w Sejmie, że "płaca minimalna nie jest jałmużną ani przywilejem, lecz konstytucyjną gwarancją ochrony pracy".
Urszula Rusecka z PiS pytała, dlaczego propozycja ma formę poselską, a nie rządową. - Co dzieje się w koalicji rządowej? Bo przypomnę, że 15 listopada 2024 r. upłynął termin wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych w Unii Europejskiej - wskazała. Przypomniała też, że rządowy projekt nie został dotąd przyjęty przez Radę Ministrów.
Paweł Masełko z KO zwrócił uwagę, że płacę minimalną pobiera od 1,5 mln do 3 mln osób. - To pokazuje skalę i powagę tematu - zaznaczył poseł. Wyraził też nadzieję, że przepisy zostaną dopracowane w komisji.
Nie wszystkim w koalicji spodobał się projekt Lewicy. Wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu złożył Sławomir Ćwik z Centrum (część dawnej Polski 2050). W dyskusji przyznał, że regulacja powinna być projektem rządowym i wymaga szerszych konsultacji, w tym analiz wpływu na pracodawców. - Sama kwestia, że projekt, który złożyliście jako klub Lewicy we wrześniu, zakładał datę wejścia w życie 1 stycznia 2026 r., pokazuje, że było to podejście nie do końca poważne - dodał.
Jak podaje PAP, Sejm zdecyduje na następnym posiedzeniu, od 9 do 11 czerwca, czy projekt zostanie odrzucony w pierwszym czytaniu, czy trafi do dalszych prac w komisji.
źródło: PAP