Ludzie: 1, sztuczna inteligencja: 0. Firmy dostrzegły problem i robią nagły zwrot [OPINIA]

W firmach technologicznych następuje ostry zwrot ws. AI. Fala początkowego zachwytu, wdrożeń i narracji o zastępowaniu pracowników sztuczną inteligencją zwolniła. Okazuje się nawet, że ludzie… mogą być tańsi i mają jedną, kluczową przewagę nad AI.

CEO Microsoftu Satya Nadella i COO Ubera Andrew Macdonald - m.in. te firmy dostrzegają problem z efektywnością AICEO Microsoftu Satya Nadella i COO Ubera Andrew Macdonald - m.in. te firmy dostrzegają problem z efektywnością AI
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Anadolu via Getty Images, Bloomberg via Getty Images | Cole Burston, Harun Ozalp, ZipZapic.com
Michał Wąsowski

Jeszcze niedawno informowaliśmy o tym, że część firm zwalnia setki pracowników z powodu AI. Sztuczna inteligencja miała być szybsza i tańsza niż ludzie, uczyć się, a przede wszystkim - wspomagać najbardziej produktywne osoby, tak żeby pracowały bardziej wydajnie. Przez biznes przeszła fala zachwytu nad Claude, modelem firmy Anthropic, który w ostatnich miesiącach wykonał gigantyczny skok jakości i możliwości. 

Internet zalał "vibecoding", czyli możliwość programowania i tworzenia własnych aplikacji z pomocą AI - stało się to bowiem szybkie i proste. Miało wyrugować część programistów, bo ci najbardziej doświadczeni i najsprawniejsi mieli zaprzęgnąć do kodowania AI i w ten sposób stać się superefektywni. 

Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała założenia. Najwięksi bowiem zobaczyli, że AI wcale nie jest tańsze i szybsze, a efekty z jego wykorzystania są znikome. 

Poznali się w liceum. Dziś mają firmę wartą 11 mld dol.

Inwestycje w AI zweryfikowane

Microsoft zrezygnował z dużej części licencji na Claude Code i ograniczył to narzędzie programistom, twierdząc, że koszty były zbyt wysokie w stosunku do uzyskiwanych efektów. I to mimo że kilka miesięcy wcześniej gigant zapowiedział swój udział w zainwestowaniu 5 mld dol. w Anthropic, czyli twórców Claude. Programiści mają przenieść się na Copilot, czyli produkt Microsoftu i OpenAI, w którym MS również jest obecny jako inwestor. 

Uber z kolei przepalił cały swój roczny budżet na tokeny AI (tokeny to swoista "waluta", którą zużywają modele AI do podejmowania działań) w ciągu czterech miesięcy. Stało się tak po tym, jak firma wprowadziła ranking użycia AI przez pracowników, co miało zachęcić ich do szybkiej adopcji technologii. 

Jak jednak poinformował dyrektor operacyjny Ubera Andrew Macdonald, trudno jest wykazać korelację pomiędzy ogromnym wzrostem użycia Claude Code i wydatkami na niego, a innowacjami służącymi konsumentom. 

Tego połączenia jeszcze nie ma. Być może w wartościach bezwzględnych wodujemy więcej rzeczy, ale bardzo trudno jest narysować linię pomiędzy statystykami użycia i stwierdzeniem: "okej, teraz produkujemy np. 25 proc. więcej użytecznych dla klientów funkcji". A jeśli nie jesteś w stanie wykazać korelacji z liczbą pożytecznych funkcjonalności, ta inwestycja staje się trudniejsza do usprawiedliwienia - ocenił Macdonald w podcaście Rapid Response.  

Jeszcze ciekawszą historię opisał Vivek Garipalli, CEO firmy Clover Health, powołując się na rozmowę z przedstawicielem amerykańskiej firmy z listy Fortune 500. Prezes tej spółki miał poprosić na początku roku o 1 mld dolarów oszczędności wygenerowanych z pomocą AI. Zespół wydał więc ok. 200 mln dol. na tokeny, próbując ciąć koszty, gdzie się dało. Efekt był jednak znikomy, więc prezes nakazał drastyczne cięcie w wydatkach na tokeny - uważając, że inwestycja w AI nie przynosi jeszcze zwrotu. 

Amerykański serwis Axios donosił również o tajemniczej firmie, która nie ustaliła limitu użycia tokenów dla pracowników i przepaliła na nie 500 mln dol. w ciągu miesiąca. W tym samym artykule medium wskazuje, że wśród prezesów największych amerykańskich firm zaczyna panować przekonanie, iż nadmierne inwestycje w AI nie przynoszą oczekiwanych zwrotów, a nawet okazują się znacznie droższe niż pracownicy. 

Absurdalne cele korzystania z AI

Trzeba przy tym nadmienić, że część firm podeszła zbyt optymistycznie do wdrażania sztucznej inteligencji. Narzucają one pracownikom cele dotyczące korzystania z AI, licząc na to, że modele będą szybko się uczyć i wyręczać ludzi. Jak jednak opisywał "Financial Times", pracownicy Amazona, Mety i Microsoftu zostali przyłapani na… pompowaniu statystyk wykorzystania tokenów AI.

Robili to, oczywiście, żeby wypełnić cele, ale nie szło za tym produktywne wykorzystanie technologii. Amazon np. wprowadził zasadę, że w skali tygodnia ponad 80 proc. deweloperów ma korzystać z narzędzi AI i śledził postępy w wewnętrznych rankingach. Ostatecznie, według "FT", gigant wycofał rankingi. 

"Financial Times" pokusił się o oszacowanie, jaki zwrot z inwestycji w AI mieliby tech-giganci przy zerowych kosztach. Jedynym na plusie byłby Amazon z wynikiem 7,2 proc. ROI (Return on Investment, wskaźnik zwrotu z inwestycji). Najgorzej wypadło Oracle (-35 proc.), Meta (-28 proc.), a następne były Alphabet (-15,7 proc.) oraz Microsoft (-9,2 proc.). 

Problem z AI jest wywołany błędami ludzi

Zarazem zarządzający firmami zwrócili uwagę - trochę niechcący, ale zawsze - na inny fakt. Pracowników można zastąpić agentami AI, ale niekoniecznie będzie to tańsze - to raz. Dwa: kiedy wyczerpuje się budżet i kończą się tokeny, AI po prostu staje w miejscu. Przestaje robić cokolwiek i nie ma na to żadnego obejścia - albo wydamy kolejne pieniądze, albo godzimy się na wstrzymanie danego procesu/zadania.

Warto jednak zaznaczyć, że powyższe nie oznacza, iż AI nie jest pomocna lub że jej wdrażanie się nie opłaca. Wręcz przeciwnie: można śmiało założyć, że sytuacje przepalania tokenów i pieniędzy oraz brak zwrotu z inwestycji są problemem ludzkim - zarządzania.

Trudno uznać za dobry pomysł rankingi wykorzystania AI przez pracowników czy narzucanie na to celu tylko po to, by wykazać, że organizacja adaptuje rozwiązanie. Tego typu metody musiały skończyć się pompowaniem wskaźników pod realizację celu. Managerowie, którzy chcieli szybko wskoczyć w trend za wszelką cenę, wykazać, jak szybko wdrażają najnowszą technologię, zwyczajnie przedobrzyli. 

Wybrane dla Ciebie