Interwencja poselska jest uprawnieniem, które przysługuje parlamentarzystom na mocy ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora z 1996 r. Jak przypomina serwis Konkret24, stanowią o tym art. 19 i 20 tej ustawy.
Art. 19 ust. 1: W wykonywaniu mandatu poseł lub senator ma prawo, jeżeli nie narusza dóbr osobistych innych osób, do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń, w których znajdują się te informacje i materiały, oraz wglądu w działalność organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego, a także spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz zakładów i przedsiębiorstw państwowych i samorządowych, z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej.
Art. 20 ust. 1: Poseł lub senator ma prawo podjąć - w wykonywaniu swoich obowiązków poselskich lub senatorskich - interwencję w organie administracji rządowej i samorządu terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej dla załatwienia sprawy, którą wnosi we własnym imieniu albo w imieniu wyborcy lub wyborców, jak również zaznajamiać się z tokiem jej rozpatrywania.
– Ani prawo krajowe, ani prawo europejskie nie przewidują, by europosłowie mogli dokonywać interwencji poselskich na analogicznych zasadach jak posłowie na Sejm – powiedział serwisowi dr Mateusz Radajewski, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS.
Zaczął pchać Obajtka. "Nie jest pan posłem"
Daniel Obajtek próbował uzasadnić swoją próbę wejścia na teren zakładów Solino w Inowrocławiu do protestujących górników właśnie "interwencją poselską". Gdy prezes spółki mu to uniemożliwił, a na miejsce przyjechała policja, w opublikowanym nagraniu Obajtek mówił już o "interwencji politycznej jako posła do europarlamentu".
– Nie istnieje też żaden inny akt prawny, który przewidywałby dla nich (europosłów – przyp. red.) analogiczne uprawnienie. Z prawnego punktu widzenia nie istnieje więc coś takiego jak "interwencja polityczna jako posła do europarlamentu". W związku z tym Daniel Obajtek nie mógł na jakichś szczególnych zasadach wejść na teren zakładu, jakim jest kopalnia" – dodał dr Radajewski.
Po wydarzeniach pod zakładem Solino Orlen poinformował o złożeniu do prokuratury zawiadomienia dotyczącego wtargnięcia na teren spółki zależnej. Spór odbywa się w tle kluczowego dla zakładu pytania o stabilność odbioru solanki i wpływ decyzji właścicielskich w Qemetica na koszty oraz ciągłość działalności kopalni.
Źródło: konkret24.tvn24.pl