Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
PiS zdjął z obrad Sejmu nowelizację ustawy o wycince drzew. "Wymaga doprecyzowania"

PiS zdjął z obrad Sejmu nowelizację ustawy o wycince drzew. "Wymaga doprecyzowania"

Fot. SŁAWOMIR KOWALSKI / POLSKA PRESS

Sejm w środę nie zajmie się proponowaną przez PiS nowelizacją ustawy o ochronie przyrody dot. wycinki drzew. We wtorek projektem nie zajęła się komisja ochrony środowiska ponieważ, jak wyjaśnił poseł wnioskodawca, przepisy wymagają doprecyzowania.

Według wstępnego harmonogramu posiedzenia, Sejm w środę miał zająć się proponowaną przez PiS nowelizacją ustawy o ochronie przyrody dotyczącej wycinki drzew. Komisja ochrony środowiska nie rozpatrzyła jednak we wtorek projektu nowelizacji. Poseł wnioskodawca Wojciech Skurkiewicz (PiS) poprosił o zdjęcie tego punktu z porządku obrad komisji. Jak tłumaczył, wymaga on doprecyzowania.

Pytany, czy istnieje możliwość, że jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu, projekt może być poddany pod głosowanie, Skurkiewicz powiedział: Będziemy starali się jak najszybciej pracować nad projektem, żeby jak najszybciej skierować go do Senatu i żeby jak najszybciej wszedł w życie.

- Poprosiłem przewodniczącego komisji ochrony środowiska o to, aby komisja zajęła się tym projektem na posiedzeniu w najbliższy czwartek, ze względu na to, że chcemy doszczegółowić projekt tak, żeby nie budził żadnych wątpliwości - tłumaczył poseł PiS.

Dopytywany, na czym polega "doszczegółowienie" projektu, dodał: W projekcie, który przygotowaliśmy, brakuje jednego zapisu. Pozostajemy przy nakazie zgłoszenia do urzędu gminy zamiaru wycinki i pięcioletnim zakazie zbywania nieruchomości. Nie zapisaliśmy jednak w projekcie takiej sytuacji, kiedy ktoś nie zgłosi do gminy, że ma zamiar usunąć drzewa i te drzewa usunie. Chcemy to doszczegółowić, żeby takie sytuacje się nie zdarzały, żeby były prawdopodobnie obwarowane karą.

Od 1 stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dotycząca wycinki drzew na prywatnych posesjach, zgodnie z którymi właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą. Projekt ustawy, który umożliwił te zmiany, został złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS. Przepisy ustawy wzbudziły społeczne protesty.

Przygotowany przez PiS projekt noweli tej ustawy zakłada, że jeśli na nieruchomości zostaną usunięte drzewa, właściciel przez pięć lat nie będzie mógł jej zbyć na rzecz podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. Zakłada też kary administracyjne, jeżeli osoba fizyczna nie dotrzyma tego zakazu.

Jak tłumaczył w zeszłym tygodniu Skurkiewicz w projekcie pozostawia się zapis mówiący o tym, że właściciel nieruchomości gruntu może decydować, czy chce ze swojego terenu usunąć drzewa czy krzewy.

Poseł dodał, że nowe przepisy uszczelniać będą prawo. Chodzi o to, by wycinka była zgłaszana samorządom.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
as
2017-04-08 16:26
Ciekawe, co się stanie, gdy drzewo przewróci się na dom w piatek w czasie nawałnicy, a urzędnik będzie na urlopie w poniedziałek, bo tak było do tej pory, ze trzeba było czekać ze zgłoszeniem, ciekawe, czy o tym ktos pomyslał...
kp
2017-04-08 16:19
Masakra, cieszę się, że nie przywrócono ustawy w takiej formie jak była pierwotnie, oby nie było gorzej.
Ludzie byli manipulowani przez media, oszukiwani, robiło sie fotomontaże zdjęć z wiewiórkami, umieszczano w internecie różne zmanipulowane zdjęcia i zrobiono ludziom wodę z mózgu.Owszem, ludzie wycieli, ale ze strachu, że zrobi im to ktoś inny, wiele drzew zostało posadzonych, ale ludzie już mówią głosno, że sadzić nie będa, bo po co im kłopoty
on
2017-04-08 16:15
Ja żałuję, że sadziłem i więcej już nie zasadzę żadnego drzewa, moja własność a będe utrzymywać urzędników i za moje pieniądze będą rozbudowywać urzędy?
Pokaż wszystkie komentarze (8)