Wiemy, kiedy sklepy będą zamknięte. Wyjaśniamy miesiąc po miesiącu
- Projekt zakazu handlu w niedzielę wygląda tak: pierwsza nie ma zakazu, druga jest, trzecia nie ma zakazu, czwarta jest - mówi money.pl Janusz Śniadek, poseł PiS i szef podkomisji zajmującej się obywatelskim projektem "Solidarności". Jak to dokładnie wygląda w praktyce? Wbrew pozorom to wcale nie jest proste rozwiązanie.
Pierwsza niedziela miesiąca z zakazem handlu, druga bez zakazu - tak ma wyglądać handlowa rzeczywistość w 2018 roku. Do tego dochodzą wolne w święta i handel do godz. 14 w Wigilię i Wielką Sobotę. Kalendarz na 2018 trzeba więc ustawić pod nowe prawo.
Choć związkowcy z "Solidarności" chcą zakazu handlu w każdą niedzielę, to pomysł nie podoba się rządowi. Ten proponuje układ jeden weekend z handlem, drugi bez. Pomysł ma rządowe poparcie.
Co to de facto oznacza "co druga niedziela"? Czy jak niedziel jest pięć w miesiącu, to ostatnia jest wolna czy pracująca? Dziennikarze money.pl Sebastian Ogórek i Agata Kalińska wyjaśniają te wątpliwości.
Według projektu, nad którym pracuje sejmowa podkomisja, wolne od handlu mają być pierwsza, trzecia i ewentualnie piąta niedziela w miesiącu. Ponadto w Wigilię i Wielką Sobotę sklepy będą mogły pracować najdłużej do godz. 14. Posłowie proponują długą listę wyjątków od tych zasad. Handlować będzie można też dwie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia.
Te zasady powodują, że na przykład w listopadzie przyszłego roku sklepy będą nieczynne niemal w każdą niedzielę. W grudniu natomiast - odwrotnie.
Wiadomo też, że złamanie zakazu nie będzie karanie więzieniem - bo i takie postulaty pojawiały się w toku prac. Według nowego pomysłu, za otwarcie sklepu w "niehandlowe" niedziele będzie groziła grzywna od 1 tys. do 100 tys. zł.
Zapraszamy do obejrzenia całej relacji.