Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zakaz handlu w soboty? "To był żart". Handlowa "Solidarność" wciąż chce czterech wolnych niedziel

Zakaz handlu w soboty? "To był żart". Handlowa "Solidarność" wciąż chce czterech wolnych niedziel

Nie cztery, a dwie wolne niedziele. Takie zmiany w projekcie ustawy chcą wprowadzić posłowie PiS Fot. Karol Makurat/Eastnews
Nie cztery, a dwie wolne niedziele. Takie zmiany w projekcie ustawy chcą wprowadzić posłowie PiS

- Nie ma żadnego pomysłu ograniczenia handlu w sobotę - mówi money.pl Alfred Bujara, przewodniczący handlowej "Solidarności". - To był żart, nie pomysł - tak komentuje publikację jednego z tabloidów. Nie ukrywa jednak, że idea ograniczenia handlu tylko w dwie niedziele nie jest na rękę związkowcom. - To będzie ciężka walka - dodaje. I przekonuje, że pracujący w handlu Polacy doskonale pamiętają obietnice wyborcze sporej części polityków PiS. Pamiętają też związkowcy.

Dwie niedziele bez otwartych sklepów - tak najpewniej będzie wyglądał projekt ustawy o ograniczeniu handlu. Posłowie PiS chcą w ten sposób zmienić obywatelski projekt handlowej "Solidarności". W czwartek prace rozpocznie sejmowa podkomisja ds. rynku pracy. Wróci do burzliwej debaty o poprawkach do ustawy.

W środę podkomisji udało się przedyskutować zaledwie dwie poprawki. Zmienił się jedynie tytuł ustawy. Do konkretów posłowie i zainteresowani ustawą nawet nie dojechali.

W czwartek z rana niespodziewanie pojawił się pomysł, by handel był ograniczony też w sobotę. Informację taką podał "Super Express" na pierwszej stronie. Taki pomysł miał rzucić w rozmowie z dziennikarzem Alfred Bujara, przewodniczący handlowej Solidarności. Jak tłumaczy money.pl, informację o wolnych sobotach rzucił w formie żartu.

"Żart"

To jak będzie z zakazem handlu w soboty? - Jeden z tabloidów sobie to po prostu wymyślił i ogłosił na pierwszej stronie jako wielką nowinę, jako konkretny pomysł. Żadnego takiego projektu nie ma i nie będzie. Od początku mówię, że będziemy walczyć o cztery wolne niedziele. To jest nasz plan, nasza obietnica. Tego chcą Polacy pracujący w handlu, bo to im się należy - mówi money.pl Alfred Bujara.

Bujara zapewnia, że nie trwają żadne prace nad projektem ustawy o ograniczeniu handlu w soboty. Jego słowa o sobotach były żartem. "Żart" zrozumiany jednak nie został. Trafił na okładkę "Super Expresu". O sprawie już też informują politycy Nowoczesnej. Zbierają podpisy pod petycją, organizują akcję pod nazwą #KupujęKiedyChcę .

W środę projektem ustawy o ograniczeniu handlu zajęła się sejmowa podkomisja ds. rynku pracy. Posłowie PiS z pewnością zmienią ustawę. Główny postulat? Dwie zamiast czterech wolnych niedziel w miesiącu. I nie podoba się to "Solidarności".

Zobacz także: Zakaz handlu w niedziele. Oto stanowisko biskupów


Cztery niedziele albo nic?

- Jeżeli politycy Prawa i Sprawiedliwości postawią na zaledwie dwie wolne niedziele w miesiącu, to będziemy rozczarowani. Jeszcze bardziej będą rozczarowani Polacy, którzy naszą inicjatywę popierali od samego początku. Dla większości ludzi z handlu oznacza to o zaledwie jedną wolną niedzielę w miesiącu więcej, bo przecież jedną gwarantuje już kodeks pracy. Pozostałe dwie spędzą w pracy. To niewielka zmiana - dodaje.

- To będzie ciężka walka. Wola polityczna jest, by zapewnić dwie wolne niedziele w handlu. To jednak za mało. Dlatego na posiedzeniach podkomisji, a później komisji będziemy konsekwentnie przypominać obietnice wyborcze polityków PiS. Jeżeli nie są hipokrytami, to z pewnością jeszcze zmienią zdanie - komentuje.

Zakaz handlu będzie miał jednak wyjątki. Zgodnie z planami "Solidarności" i PiS będzie to kilkanaście wyłączeń. Zakupy w niedziele zrobimy na pewno na stacjach paliw, w kwiaciarniach, aptekach, lecznicach zwierząt, w kioskach ruchu i sklepikach hotelowych. Sklepy nie będą też zamykane na dworach autobusowych, kolejowych i lotniskach. Możliwe będą też zakupy z automatów i od rolników. O żądaniach właścicieli automatów już pisaliśmy w money.pl. Drwili, że wstepny projekt zakłada zamknięcie nawet automatów z batonikami.

Drzwi nie zamkną też hurtownie farmaceutyczne. Pod wzgledem wyłączeń politycy PiS nie zamierzają wprowadzać wielu zmian w projekcie "Solidarności".

W czwartek podkomisja wznowi prace.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
xx
2017-10-14 12:44
dwie wolne niedziele w handlu ale w kodeksie .
Pracownik
2017-10-14 10:40
Najwięcej kłapią mordami ci którzy są lewi do pracy jak Bujara, Duda?
chory kraj
2017-10-14 08:24
zatrudnilem sie w markecie otwartym w niedziele, podpisalem dobrowolnie umiwe wiedzac ze bede pracowal w niedziele, a teraz dre morde bo nie chce!? moze jeszcze mam kazac wlascicielowi jak ma sie ubierac czy co ma robic? nie latwiej sie zwolnic i znalezc inna prace? zawsze tez mozna pojsc do psychiatry. No chyba ze jest sie komunista bolszewikiem ktory zacznie rozkulaczac kulakow ja kaczy stalin przykazal..
Pokaż wszystkie komentarze (143)