Woda zalewa nowe stacje metra. M.in. przez pogodę
Na stacjach drugiej linii metra w Warszawie oddanych zaledwie kilka lat temu pojawiły się kałuże i ogromne przecieki - opisuje "Gazeta Wyborcza". Rzeczniczka Metra Warszawskiego tłumaczy, że wszystko przez ekstremalną pogodę i "pracę" konstrukcji. Przecieki mają zostać usunięte w ramach rękojmi przez wykonawcę drugiej linii.
Zaskakujący widok na kilku stacjach drugiej linii metra w Warszawie. Z posadzki biją źródła wody, kapie też ze stropu, a na peronach ustawiono wiadra. Woda zalewa stację Trocka na Targówku otwartą w 2019 r. i stację Kondratowicza na Bródnie z 2022 r. - czytamy w "GW"
Według gazety kałuże są spore, a część z nich ma kolor rdzy, która osadza się już na szarych, granitowych płytach posadzki. W kilku miejscach biją z niej źródła. Widać je też w korytarzu prowadzącym blisko "Metroteki", czyli pierwszej biblioteki, która działa pod ziemią.
Ze ściany zdjęto lastrykowe okładziny. W ich miejscu wiszą plastikowe płachty doczepione przylepcami. Obrazu prowizorki dopełniają poukładane na podłodze tektury, które zdążyły nasiąknąć wodą - pisze "Wyborcza".
Jak czytamy, sytuacja na przystanku Trocka wygląda poważnie - wyłączono biletomaty i odgrodzono dużą część korytarza. Rozkuta jest na dużej powierzchni jedna z przeciekających ścian i widać pordzewiałe - już po ponad sześciu latach - pręty zbrojeniowe.
Woda na stacjach może zostać na dłużej
Dlaczego woda pojawiła się pod ziemią? Metro Warszawskie podaje dwie przyczyny: ekstremalna pogoda i "praca" konstrukcji.
Na niektórych stacjach okresowo pojawiają się przecieki wód gruntowych. To zjawisko powszechnie występujące w obiektach podziemnych w miejscach wysokiego nawodnienia ośrodka gruntowego. Najczęściej na dylatacjach z powodu 'pracy' konstrukcji. W tym przypadku są wynikiem występujących długotrwale ekstremalnych warunków pogodowych, niskich temperatur - mówi w rozmowie z "GW" Anna Bartoń rzecznik prasowy Metra Warszawskiego.
Zastrzega, że "przecieki te nie zagrażają bezpieczeństwu pasażerów i nie wpływają na ruch pociągów".
Prace remontowe prowadzi generalny wykonawca budowy drugiej linii metra, czyli firma Gülermak, w ramach obowiązującej rękojmi. - Ze względów technologicznych iniekcja ciśnieniowa może być wykonywana tylko w warunkach dodatnich temperatur, żeby naprawy były skuteczne - zastrzega Anna Bartoń.
Oznacza to, że woda na stacjach metra w obrębie Bródna i Targówka może zostać na dłużej, bo synoptycy zapowiadają w najbliższym tygodniu kolejną falę mrozów, a zimowa pogoda ma się utrzymać przez cały luty.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"