Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Martyna Kośka
|
aktualizacja

Wykonawcy schodzą z dróg. Nie ma kim ich zastąpić

179
Podziel się:

Firmy schodzą z budowy dróg, bo bardziej opłaca im się płacić kary umowne niż budować poniżej kosztów. Znalezienie nowych wykonawców jest trudne, bo oferenci proponują znacznie wyższe ceny.

Na ten rok zaplanowano oddanie 490 km szybkich tras.
Na ten rok zaplanowano oddanie 490 km szybkich tras. (Fotolia, RAW)

Tej wiosny Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozwiązała aż osiem umów na budowę dróg. Jak ustalił "Dziennik Gazeta Prawna", zagrożony jest kolejny odcinek – obwodnica Wałcza (woj. zachodniopomorskie) w ciągu drogi ekspresowej S10. Buduje ją firma Energopol Szczecin. Decyzja o zerwaniu kontraktu nie zapadła, ale ogromne opóźnienie (miała być gotowa na wakacje rok temu) uprawdopodabnia taki scenariusz.

Jak zauważa "DGP", wyrzucenie jednego wykonawcy i zastąpienie go drugim może nie być takie łatwe. Wszystko dlatego, że ceny są dziś znacznie wyższe niż w chwili rozpisywania przetargów wiele miesięcy temu, a wykonawcy, mając świadomość, jak bardzo potrafią wzrosnąć ceny, nie godzą się na najniższe wynagrodzenie tylko po to, by w ogóle dostać kontrakt.

Trudności w zastąpieniu jednego wykonawcy innym doskonale widać na trasie A1 koło Częstochowy. GDDKiA założyła optymistycznie, że prace uda się dokończyć za nie więcej niż 229 mln z. Najtańsza oferta opiewała jednak na kwotę niemal dwukrotnie wyższą (435 mln zł). GDDKiA nie wie jeszcze, czy unieważnić postępowanie.

Zobacz także: Obejrzyj: A2 znów podrożała. Minister zrzuca winę na poprzednie rządy

Które drogi nie zostaną oddane na czas?

Wspominamy odcinek pod Częstochową na pewno nie zostanie oddany do użytku w tym roku.

Nie pojedziemy również 10-kilometrowym odcinkiem S5 przed Bydgoszczą ani fragmentem S3 niedaleko Polkowic.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

infrastruktura
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(179)
europ
3 lata temu
cała ta zawieruch w budowie dróg to wina tych polaków co głosowała na pis czyli amatorów politycznych co nie mają pojęcia o ekonomii gospodarczej i doprowadzili do spadku siły nabywczej złotego co z kolei doprowadziło do rezygnacji z kontraktów bo polski rząd zachował się nie profesjonalnie wobec tych firm
n00ne
3 lata temu
Polska w ruinie....
Ja
3 lata temu
I to są efekty rozdawnictwa pisu przed wyborami . Rozdali kasę na te swoje plusy by tylko ludzie na nich oddali głosy a teraz nie ma pieniędzy na renegocjacje kontraktów na budowę dróg , gdy wzrosły ceny na rynku. Wiec teraz lud nie dostanie do użytkowania nowych dróg. A wszyscy dobrze wiemy ze w Polsce głównym powodem zaistnienia wypadków i ich skutków , często tych najtragiczniejszych , jest brak dróg i autostrad. PiS powinien za takie postępowanie ponieść pełna odpowiedzialność
Obiektywny
3 lata temu
Tak wygląda całość działań pis. Oni są oderwani od rzeczywistości, sami windują ceny, nakręcają inflację, a potem zdziwienie, że firmy schodzą z budowy. Zero myślenia zrujnują gospodarkę by kupić sobie władzę. Jeszcze jedna kadencja pis a zarabiać będziemy w milionach, w przeliczeniu na waluty 20 $ na miesiąc. Taki dobrobyt nas czeka pod rządami pis
be
3 lata temu
Pod koniec 2017 pisałem,że nie opłaca się robić dla rządu i samorządów bo to wróży problemy długi kary umowne ciągłe przetrzymywanie i upadek firmy.
...
Następna strona