Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KRJ
|

Wyższe rachunki za prąd. Co z rekompensatą? Wszyscy jej nie dostaną

108
Podziel się:

Prąd drożeje i jeszcze będzie drożał. Winny jest polski miks energetyczny, w którym 70 proc to ciągle węgiel. Produkcja z czarnego paliwa robi się coraz bardziej kosztowna przez emisję CO2. Rząd wprawdzie obiecywał rekompensaty, ale dostaną je tylko nieliczni.

Wyższe rachunki za prąd. Co z rekompensatą? Wszyscy jej nie dostaną
Przez najbliższe lata nie należy się spodziewać niższych rachunków. (Adobe Stock, Markus Bormann)

Tuż za ciągle rosnącymi cenami pozwoleń na emisję CO2, z dużą szybkością rosną ceny hurtowe prądu. Już dziś za energię elektryczną płacimy o 10 proc. więcej niż w ubiegłym roku, a w przyszłym możemy spodziewać się dalszej, kilkunastoprocentowej podwyżki - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Wprawdzie rząd obiecywał powszechne rekompensaty za kolejne podwyżki, to już dziś wiemy, że nie dostaną ich wszyscy Polacy.

Zobacz także: Polski Ład finansowany przez nowe podatki? Minister odpowiada

Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", według jej informacji, na wsparcie będą mogły liczyć tylko najuboższe gospodarstwa domowe. Co to oznacza? Jaka jest definicja tych najbardziej potrzebujących?

Jak się dowiedział dziennik, rząd rozważa stosowanie różnych kryteriów kwalifikujących do pomocy. Po pierwsze będzie to relacja wydatków na prąd do dochodów. Jak wylicza PIE, w wydatkach konsumpcyjnych polskich rodzin rachunki za prąd i gaz stanowią średnio aż 10 proc., podczas gdy w Unii Europejskiej tylko 5 proc.

Jak już pisaliśmy w money.pl, wzrost kosztów związanych z prądem w najbliższych latach jest po prostu nieunikniony.

- Oczywiście, że rachunki będą rosły, bo rosną cały czas koszty wytwarzania energii z węgla (w Polsce to 70 proc. całkowitej energii) przez opłaty za emisję CO2. Te potężne pieniądze spowodowały przecież dwukrotny wzrost kosztów przez ostatnie 4 lata. Za to płacą i jeszcze zapłacą konsumenci. Do tego jeszcze trzeba doliczyć modernizację sieci. Nie da się tego uniknąć. Czeka nas bardzo trudny czas, jeśli chodzi o zaopatrywanie w energię elektryczną - mówił nam we wtorek Steinhoff.

Dla byłego wicepremiera, ministra gospodarki i eksperta rynku energetycznego, poniedziałkowa awaria w Bełchatowie to sygnał ostrzegawczy dla polskiej energetyki. Sieć przesyłowa wymaga modernizacji, a to oznacza wyższe rachunki przez kolejne lata.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(108)
bzyg
rok temu
Jakie 10%. Po 35 latach pracy dostaję na rękę 1800 zł. Prąd i gaz to średnio 800 zł. To prawie 50%.
Polak31
rok temu
Jak się zabierało wszystkim na 500+, 300+ to trzeba było za to robić modernizację energetyki i służby zdrowia zamiast rozdawać na chińskie zabawki (tablety, smartfony, hulajnogi elektryczne, samochodziki na pilota) a tak nie ma na diagnostykę i ratowanie życia od raka, sma, chłoniaków, neuroblastomy ale jest na "niezbędne" do życia zabawki dla dzieci a pisowi morda się cieszy, bo chapią ile wlezie, gdy naród zadowolony bo DALI!
Obserwator
rok temu
Co miała wspólnego sieć energetyczna do awarji w Bełchatowie, płacimy więcej za wszystkie dodatki niż za energię. Co Sasin powiedział że nie zdrożeje co zrobił ze swoich ust, gada bzdury co mu ślina na język przyniesie.
Closs
rok temu
z czajnika bezprzewodowego warto zrezygnować i przejść na czajnik gazowy ponieważ elektryczny może nabić aż 200 miesięcznie.
Alicja
rok temu
Zabierają ludziom, którzy całe życie się uczyli i ciężko pracowali i dają złodziejom i nieudacznikom. Czysta komuna. Od kogo będziecie brać gdy klasa średnia też będzie dziadowała?
...
Następna strona