Złoty traci na wartości wobec euro. Kurs może zejść jeszcze niżej
Polska waluta osłabia się pod wpływem globalnej awersji do ryzyka. We wtorek kurs euro przekroczył 4,24 zł. Analitycy przewidują dalszą presję na złotego w najbliższych dniach.
We wtorek kurs euro wobec złotego przekroczył poziom 4,24, co stanowi efekt rosnącej globalnej awersji do ryzyka. Polska waluta, podobnie jak inne waluty rynków wschodzących, znalazła się pod presją. Około godziny 16.30 euro kosztowało 4,2442 zł, notując wzrost o 0,33 proc. Dolar amerykański zyskiwał 0,21 proc., osiągając poziom 3,6566 zł.
W trakcie wtorkowej sesji notowania pary EUR/PLN zbliżyły się do poziomu 4,246. Para EUR/USD wykazywała wzrost o 0,11 proc. do 1,1607. Obserwowane osłabienie złotego dotyczy nie tylko relacji z główną walutą europejską, ale również z dolarem amerykańskim.
Decyzje RPP kluczowe dla polskiej waluty?
Mirosław Budzicki, strateg rynkowy PKO BP, wskazuje na pogorszenie nastrojów na światowych rynkach jako główny powód deprecjacji złotego. - Powodów osłabienia złotego oraz pozostałych walut CEE należy upatrywać w pogorszających się nastrojach na świecie i rosnącej awersji do ryzyka - ocenił ekspert. Waluty regionu Europy Środkowo-Wschodniej znajdują się pod wspólną presją wynikającą z globalnych trendów.
Dodatkowym czynnikiem negatywnie wpływającym na złotego są oczekiwania dotyczące dalszego luzowania polityki pieniężnej w Polsce. - Dodatkowo naszej walucie nie pomagają oczekiwania na dalsze luzowanie polityki pieniężnej w Polsce - wyjaśnił Budzicki.
Rynek jest bliski pełnej wyceny obniżki stóp NBP o 25 punktów bazowych w grudniu. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe w listopadzie o 25 punktów bazowych. W całym 2025 roku RPP zredukowała koszt pieniądza łącznie o 150 punktów bazowych poprzez serię cięć w maju, lipcu, wrześniu, październiku i listopadzie.
Perspektywy dla kursu złotego
Według analityka PKO BP, przy braku istotnych krajowych impulsów zmiany kursu EUR/PLN będą determinowane przez trendy globalne. - W tym kontekście kluczowe okażą się zapewne publikowane z opóźnieniem dane makroekonomiczne z amerykańskiej gospodarki - stwierdził Budzicki. Inwestorzy wyrażają obawy dotyczące wpływu niedawno zakończonego shutdownu w Stanach Zjednoczonych na tamtejszą koniunkturę gospodarczą.
- Inwestorzy obawiają się, że rekordowo długi okres zakończonego w ostatnich dniach shutdownu w USA wpłynął negatywnie na koniunkturę gospodarczą, a napływające informacje zaskakiwać będą słabszymi odczytami - dodał strateg. Pierwsze zaległe publikacje danych amerykańskich w pewnym stopniu potwierdzają te obawy. - Trudno oczekiwać, aby w tej sytuacji nastroje na globalnych rynkach kapitałowych miały się krótkoterminowo poprawić, co sugeruje utrzymanie się presji na lekką deprecjację złotego - ocenił ekspert.
W efekcie obecnych uwarunkowań rynkowych kurs EUR/PLN może w najbliższych dniach dryfować w kierunku 4,26. Analitycy nie widzą czynników, które mogłyby w krótkim terminie wspierać umocnienie polskiej waluty wobec euro.