Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Marta Siemieniuk
|
aktualizacja
Materiał powstał przy współpracy z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Katowicach

Zmiana pracy? Z pomocą Funduszy Europejskich to proste!

Podziel się:

Żadna praca – co oczywiste – nie jest dana raz na zawsze. Zmienia się rynek i potrzeby pracodawców, a niegdyś popularne i prestiżowe profesje przestają być potrzebne. Dzięki Funduszom Europejskim, możliwa jest pomoc osobom zwolnionym lub przewidzianym do zwolnienia w znalezieniu nowego zawodu i pracy, także na własny rachunek.

Zmiana pracy? Z pomocą Funduszy Europejskich to proste!
(Materiały prasowe)

Śląskie. Dobre do życia.

Jeszcze kilkanaście lat temu górnik wydawał się być zawodem wymarzonym. I na całe życie. Dobre zarobki oraz pewne zatrudnienie to było coś, na co skusiło się wielu młodych ludzi.

Tak żyło się m.in. w Rudzie Śląskiej, która przez lata rozwijała się dzięki górnictwu i hutnictwu. Jednak w ostatnich latach miasto zmienia swój wizerunek. Choć wciąż jest największym miastem górniczym w Unii Europejskiej, to dziś znaczenia nabierają zakłady specjalizujące się w dziedzinie obróbki metali, automatyki przemysłowej, przemysłu spożywczego, poligraficznego i materiałów izolacyjnych. Rozwijają się też małe i średnie firmy usługowe, produkcyjne i handlowe.

–W styczniu kopalnia, w której pracowałem, została zamknięta – przyznaje Kamil Matusiak, dawniej górnik, a obecnie szef firmy Bike-Bus.

Szczęśliwie dla Kamila Matusiaka, utrata pracy zbiegła się z uruchomieniem projektu finansowanego z funduszy unijnych, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Projekt "Szansa na (samo)zatrudnienie" realizował Śląski Inkubator Przedsiębiorczości, m.in. w Rudzie Śląskiej.

Szkolenia i wsparcie finansowe

– To tzw. projekt outplacementowy - skierowany do osób zwolnionych z pracy z winy pracodawcy oraz zagrożonych zwolnieniem. Skorzystało z niego 31 osób z woj. śląskiego – tłumaczy Sylwia Antoszczak ze Śląskiego Inkubatora Przedsiębiorczości.

Część z nich zdecydowała się na zdobycie nowych kwalifikacji zawodowych. Tym osobom Śląski Inkubator Przedsiębiorczości zapewnił odpowiednie szkolenia oraz wcześniejsze wsparcie psychologów i doradców zawodowych. Pozostali (21 osób) sięgnęli po dotacje na założenie własnej działalności. Przyszli przedsiębiorcy również mogli liczyć na wsparcie doradcy zawodowego, z którym tworzyli własne indywidualne plany działania, wsparcie psychologa oraz szkolenia z zakładania i prowadzenia działalności gospodarczej, w tym dotyczące kwestii prawnych, związanych z opłatami ZUS, podatkami, księgowością czy marketingiem.

– A potem ekspert dotacyjny pomógł każdemu z uczestników w stworzeniu biznesplanu – zdradza Sylwia Antoszczak. To ważne, bo nikt nie został sam z ważnymi decyzjami. – Wielu uświadomiło sobie wówczas, że własna firma to nie tylko przychody, ale też mnóstwo wydatków, kosztów i zagrożeń, które trzeba umieć przewidywać – podkreśla.

Jedną z osób, które skorzystały z dotacji, był Kamil Matusiak. – Każdy, kto rozpoczyna działalność gospodarczą, z dofinansowaniem lub bez, powinien takie szkolenia przejść. To mnóstwo praktycznych informacji, o których trzeba wiedzieć. I choć dziś korzystam z usług biura rachunkowego, to wiem, czego mogę wymagać i o czym powinienem rozmawiać z jego pracownikami. Rozumiem, co mówi do mnie księgowa – śmieje się mężczyzna.

Dziś cieszy się z dobrze prosperującej firmy. Bike-Bus zajmuje się wypożyczaniem elektrycznych rowerów górskich wraz z dowozem ich do miejsca wskazanego przez klienta oraz odbiorem po zakończeniu trasy. A zimą przewozem osób. Jak się okazało, takich właśnie usług brakowało w Rudzie Śląskiej – i dla mieszkańców, i dla turystów.

– Dotację przeznaczyłem na zakup rowerów, w busa zainwestowałem zgromadzone oszczędności. Każdego miesiąca, przez cały rok, dostaję też wsparcie finansowe na bieżące wydatki – przyznaje. I zapewnia, że nowa praca daje mu mnóstwo satysfakcji. Wie, że pomysł na biznes, jaki wypracował z doradcą zawodowym, doskonale się sprawdza. I jest przyszłościowy.

– Miałem marzenia i plany, ale do czasu spotkania z doradcami z projektu nie wiedziałem nawet, jak zabrać się za wcielenie ich w życie – przyznaje.

Co ważne, nawet teraz, choć projekt już się skończył, może liczyć na wsparcie ekspertów Śląskiego Inkubatora Przedsiębiorczości. Wystarczy, że zadzwoni i powie, z czym ma problem.

Fundusze Unijne zmieniają życie na lepsze

Kolejną firmą, która z pomocą Funduszy Europejskich wsparła osoby bezrobotne i zagrożone zwolnieniem z pracy, jest ARK Agencja Pracy z Zawiercia. – W realizowanym przez nas projekcie wzięły udział 22 osoby. Pracę zaczęliśmy od doradztwa zawodowego, niektórym zapewniliśmy też spotkania z psychologiem. Następnie, w zależności od potrzeb, przeprowadziliśmy szkolenia zawodowe i – w porozumieniu z Powiatowym Urzędem Pracy w Zawierciu – znaleźliśmy zatrudnienie substydiowane, gdyż projekt dawał możliwość półrocznego sfinansowania kosztów zatrudnienia każdej z tych osób – wylicza Dorota Wylężek, koordynatorka projektu "Nowe otwarcie".

Z tej formy wsparcia skorzystała Beata Smolarek. Kobieta mieszka w okolicach Zawiercia, a tu brakowało pracy dla osób z takim wykształceniem, jakie zdobyła wcześniej. Zawiercie, które liczy ok. 50 tys. mieszkańców, jest miastem, w którym przez lata duże znaczenie odgrywał przemysł ciężki (huta żelaza), szklarski (huta szkła) i odlewniczy (odlewnia żeliwa), a także przemysł włókienniczy, który w ostatnich latach upadł.

– Szukałam pracy, byłam zarejestrowana w urzędzie. Koleżanka opowiedziała mi, że zgłosiła się do ciekawego projektu dla bezrobotnych. Pomyślałam, a dlaczego ja nie miałabym spróbować? – opowiada kobieta.

Zgłosiła się i została przyjęta. Bardzo jej zależało, by zdobyć nowy, solidny zawód. – Wcześniej pracowałam na różnych biurowych stanowiskach. Bardzo chciałam znaleźć pracę w dziale rekrutacji, ale nie miałam odpowiednich kwalifikacji – przyznaje.

Dzięki projektowi udało się je zdobyć, podobnie jak pracę, którą – mimo że projekt się skończył – udało się utrzymać. – Jestem bardzo zadowolona. Mogę śmiało powiedzieć, że fundusze unijne zmieniły moje życie. Na lepsze, rzecz jasna! – uśmiecha się.

Materiał powstał przy współpracy z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Katowicach
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
Materiał Partnera