Donald Trump rozważa dalsze zmiany w swoim gabinecie, co wynika z jego niezadowolenia wobec sekretarza handlu Howarda Lutnicka oraz sekretarz pracy Lori Chavez-DeRemer.
Według informacji Politico Trump jest sfrustrowany ich działaniami, a obecna sytuacja może prowadzić do większych przetasowań w administracji prezydenckiej.
Wojna w Iranie. Trump podsumował miesiąc ataków. "Są na wyczerpaniu"
Zmiany personalne w gabinecie Trumpa, jak podają źródła, to skutek negatywnych opinii, jakie politycy ci wygenerowali lub niespełniania oczekiwań prezydenta.
Pam Bondi odwołana z funkcji prokuratorki generalnej
Pam Bondi została odwołana z funkcji prokuratorki generalnej USA - poinformował w czwartek prezydent USA Donald Trump. Urząd prokuratora generalnego ma tymczasowo sprawować Todd Blanche, dotychczasowy zastępca Bondi. To już druga członkini gabinetu odwołana w ostatnim czasie ze stanowiska.
"Pam Bondi jest wspaniałą amerykańską patriotką i lojalną przyjaciółką, która w sposób oddany pełniła funkcję mojego prokuratora generalnego w ciągu minionego roku. Pam wykonała wspaniałą pracę, nadzorując ogromną walkę z przestępczością w naszym kraju, w ramach której morderstwa spadły do najniższego poziomu od 1900 r." - napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.
Wcześniej stacja Fox News podała, że prezydent chce, by Bondi pozostała w administracji, lecz w innej roli.
Stanowisko prokuratora generalnego jest jedną z najważniejszych posad w gabinecie prezydenta. Według zwyczaju sprawuje on niezależną wobec głowy państwa pieczę nad resortem sprawiedliwości i kieruje śledztwami federalnymi.
Według mediów Trump od kilku miesięcy był niezadowolony z Bondi w związku z tym, jak jej resort zajmował się sprawą przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. "WSJ" napisał, że w prywatnych rozmowach prezydent skarżył się, że Bondi jest słaba i nieskuteczna. Utrzymywał też, że działała zbyt wolno, wszczynając postępowania karne przeciwko tym, których prezydent uważa za przeciwników.
Źródło: Politico