– Dzieci nie uczą się, tylko są uczone – mówi dr Tomasz Wilczewski, trener, nauczyciel i pedagog, w programie "Horyzonty" Patrycjusza Wyżgi. Jego zdaniem system edukacji nie rozwija naturalnych kompetencji, lecz je ogranicza, a kluczowe umiejętności dzieci kształtują się poza lekcjami.
Czym dziś jest "dobra inwestycja" w dziecko? Jak wskazuje ekspert dr Tomasz Wilczewski, to nie pojedyncze zajęcia czy wyniki w nauce, ale zestaw kilku obszarów: wartości, etyka, rozwój intelektualny, przygotowanie do zawodu oraz zdrowie.
Jak podkreśla, są to elementy, które można rozwijać, ale też – w niewłaściwym systemie — stopniowo tracić. Zdaniem Wilczewskiego problem zaczyna się właśnie na poziomie systemu.
Szkoła – jak mówi – "nie jest skonstruowana dla ucznia", bo nie uwzględnia naturalnych potrzeb dzieci: ruchu, rozmowy, eksplorowania świata. Zamiast tego dominuje model biernego przyswajania wiedzy. Efekt? Dzieci "nie uczą się, tylko są uczone", a ich aktywność często sprowadza się do słuchania i wykonywania poleceń.
Wilczewski podkreśla przy tym, że to nie kwestia pojedynczych nauczycieli, lecz narzędzi, którymi się posługują. Obrazowo porównuje to do sytuacji, w której "wydobywamy węgiel cyrklem" – czyli pracujemy nieefektywnie, nawet przy dużym wysiłku.
Problem z odkrywaniem talentów
W rozmowie pojawia się też wątek roli przerw szkolnych. To właśnie wtedy – według eksperta – dzieci mają możliwość rozwijania kompetencji, których brakuje na lekcjach. Chodzi o ruch, relacje społeczne, emocje i samodzielne podejmowanie decyzji. Jak wskazuje, są to kluczowe elementy rozwoju, szczególnie we wczesnych latach życia.
Wilczewski zwraca też uwagę, że system nie sprzyja odkrywaniu talentów. Zamiast wzmacniać indywidualne predyspozycje, szkoła często prowadzi do ich uśredniania. W efekcie – jak mówi – "dzieci nie wiedzą, w czym są dobre".
Podaje prostą analogię: zmuszanie wszystkich do rozwijania tych samych kompetencji przypomina trening, w którym każdy musi robić wszystko – nawet jeśli nie jest to zgodne z jego naturalnymi zdolnościami.
– Najważniejsze jest samodecydowanie, samorealizacja – podkreśla ekspert. To właśnie możliwość podejmowania decyzji buduje kompetencje i poczucie sprawczości.
Jak zauważa, to jeden z powodów, dla których dzieci tak chętnie angażują się w świat cyfrowy – tam mają kontrolę nad tym, co robią i widzą efekty swoich działań.
Rola rodziców. Nie liczba, a dopasowanie
Ekspert odnosi się również do podejścia rodziców. Jego zdaniem problemem nie jest liczba zajęć dodatkowych, lecz ich niedopasowanie.
– Nie dajemy za dużo, tylko dajemy nieodpowiednio – mówi, wskazując, że dzieci naturalnie przechodzą przez etapy: od szerokiego próbowania różnych aktywności po stopniowe wybieranie tych, które są dla nich najważniejsze.
Wszystkie odcinki programu "Horyzonty"
Nie ma związków, nie ma dzieci. Ekspert o wielkim problemie Polski
Ile trzeba mieć, by żyć z odsetek? Padł konkretny przelicznik
"Zimna wojna" na modele AI. Wyścig USA z Chinami przyspiesza
Nadchodzi krach czy okazja? Co dalej z dolarem, złotem i rynkami?
Jak globalne trendy wpłyną na twoje finanse?
Jak przygotować portfel na wypadek wojny?
Odcinki innych programów
- 1:06:59
Polska nie jest gotowa na wojnę, ostrzega polski ochotnik z Ukrainy
- 1:19:57
Rosja szykuje nowy front i mobilizuje nawet 600 tysięcy. Zbigniew Parafianowicz i Patrycjusz Wyżga w Teraz WP
- 1:15:07
Niemiec płaci mniej niż Polak. Ujawnia prawdę o cenach
- 54:44
Zdrada w związku ma jedną najczęstszą przyczynę. Terapeuta nazywa ją wprost
- 1:41:32
Czym naprawdę jest syjonizm? Historyk tłumaczy źródła konfliktu
- 1:00:23
Nie płacił składek przez lata. Mówi, co z jego emeryturą
- 1:15:39
Był "Ekskluzywnym Menelem". Dziś leczy męskie dusze
- 1:30:59
Co islam mówi o Jezusie? "Oni go nie zabili ani nie ukrzyżowali"