Cieśnina Ormuz, kluczowa dla eksportu ropy i gazu z Zatoki Perskiej na cały świat, pozostaje zablokowana od początku wojny USA i Izraela z Iranem. Teheran przepuszcza jedynie wybrane tankowce.
Agencja IRNA poinformowała w czwartek, że władze Iranu konsultują z Omanem zasady ruchu przez kluczowy akwen. Potwierdził to irański wiceminister spraw zagranicznych Kazem Gharibabadi. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi już wcześniej mówił, że przyszłość cieśniny Ormuz zależy od Iranu i Omanu, ponieważ akwen ten znajduje się na wodach terytorialnych obu tych państw.
Cieśnina Ormuz. Statki Omanu płyną tak jako pierwsze od tygodni
Jednocześnie Lloyd's List, branżowe źródło analiz i raportów z branży morskiej, podało, że trzy tankowce, w tym jeden gazowiec, próbują przepłynąć przez Cieśninę Ormuz korytarzem innym niż ten "zatwierdzony przez Teheran".
"Nasza planeta za 50 lat może być nie do życia". Co zrobić z ETS?
Jeśli nie dojdzie do incydentów, będzie to pierwszy swobodne przepłynięcie statku handlowego przez Ormuz od trzech tygodni. W przypadku transportu gazu LNG byłby to pierwszy taki kurs od początku wojny. Lloyd's zaznaczył ten kurs na mapie w zaokrągleniu.
Lloyd's List wskazuje, że celem statków jest port w Omanie. Statki omańskie mają płynąć niezwykle blisko wybrzeża Omanu. Do tej pory w czasie wojny, po wcześniejszej zgodzie Teheranu, np. dla statków z Indii czy Chin, przepływały one korytarzem leżącym bliżej wybrzeża Iranu.
źródło: Lloyd's List, Bloomberg