Po lipcowym wypadku autobusu w Warszawie. Kierowca usłyszał zarzuty

Kierowca miejskiego autobusu, który 5 lipca wjechał do przejścia podziemnego przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich w Warszawie, usłyszał zarzuty. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura ustaliła dotąd 15 osób pokrzywdzonych.

5 lipca autobus ZTM uszkodził kilka aut i wjechał do przejścia podziemnego przy Dworcu Zachodnim5 lipca autobus ZTM uszkodził kilka aut i wjechał do przejścia podziemnego przy Dworcu Zachodnim
Źródło zdjęć: © East News | Dawid Wolski
Marcin Walków

Do zdarzenia doszło 5 lipca około godz. 18. Autobus Solaris Urbino 18 należący do Miejskich Zakładów Autobusowych, obsługujący linię 186, wcześniej zderzył się z tramwajem. Następnie pojechał ulicą Grójecką w stronę Ronda Zesłańców Syberyjskich. Po drodze uszkodził siedem samochodów, a na końcu wjechał do przejścia podziemnego, spychając do niego także jeden z pojazdów.

W wyniku wypadku poszkodowanych zostało sześć osób. Dwie z nich, w tym osoba nieletnia, trafiły do szpitala. Policja informowała, że za kierownicą autobusu siedział 58-letni Polak. Badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu, a test na obecność narkotyków dał wynik negatywny.

Prokuratura zgromadziła opinie i nagrania

W sprawie prowadzone jest śledztwo Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota. Śledczy analizowali między innymi stan techniczny autobusu, przebieg wypadku oraz nagrania z monitoringu, w tym zapis pochodzący z pojazdu.

– W toku postępowania wykonano liczne czynności procesowe, w szczególności uzyskano opinię z zakresu badania stanu technicznego pojazdu marki Solaris, opinię biegłego z zakresu kryminalistycznych badań i rekonstrukcji wypadków drogowych, opinie toksykologiczne oraz dokonano analizy nagrań z monitoringu m.in. z autobusu. Analiza dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego pozwoliła na sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów kierowcy autobusu – przekazał prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

W piątek Czesław Ś. usłyszał zarzuty między innymi sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz spowodowania wypadku. Prokuratura uznała dotychczas 15 osób za pokrzywdzone w sprawie.

Dozór policji i zakaz opuszczania kraju

Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju, a także zatrzymał jego paszport.

Postępowanie nie zostało zakończone. Prokuratura planuje przeprowadzenie jednorazowego badania sądowo-psychiatrycznego kierowcy oraz uzyskanie uzupełniającej opinii toksykologicznej.

Wybrane dla Ciebie