W niedzielę doszło do wypadku z udziałem autobusu miejskiego Solaris Urbino 18, należącego do Miejskich Zakładów Autobusowych. Sześć osób zostało poszkodowanych, dwie, w tym jedna nieletnia, zostały przewiezione do szpitala.
Autobus wjechał do tunelu przy dworcu. Przyczyny nieznane
Według informacji przekazanych przez policję autobus linii 186 miał najpierw zderzyć się z tramwajem, a następnie odjechać w kierunku ronda, uszkadzając po drodze siedem samochodów, i ostatecznie wjechał do przejścia podziemnego, spychając do niego również jedno z aut.
W odpowiedzi na pytania money.pl rzecznik MZA Adam Stawicki, podkreśla, że na tym etapie miejska spółka autobusowa nie rozstrzyga o przyczynie wypadku. "Aktualnie sprawa jest wyjaśniana wyłącznie przez policję i prokuraturę, które zabezpieczyły autobus" - czytamy w komentarzu.
Zagraniczne media piszą o Polskę. Chodzi o ten autobus
Rzecznik przekazał również, że MZA nie planuje wycofania z ruchu serii autobusów, do której należał pojazd o numerze 7717.
Stawicki dodał w komunikacie dla PAP, że spółka uznaje za nieuprawnione wszelkie dywagacje o awarii pedału gazu jako możliwej przyczynie awarii. "W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy, skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem" – wyjaśnił.
Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował, że kierowcą autobusu był 58-letni Polak. Z relacji kierowcy wynika, że autobus mógł ulec awarii technicznej, miał problem z hamowaniem. Według Wiśniewskiego w sumie w zdarzeniu uczestniczyło 14 samochodów osobowych.
Kierowca był trzeźwy, badanie narkotestem również dało wynik negatywny.