Za chwilę więcej informacji
Umowę podpisano w bydgoskich zakładach m.in. w obecności premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Polska jest dziś najlepiej przygotowana do współpracy wojskowej zarówno z partnerami amerykańskimi, jak i z innymi partnerami NATO - podkreślił w poniedziałek premier Donald Tusk podczas uroczystości podpisania umowy na amerykańskie pociski manewrujące Barracuda dla Wojska Polskiego.
Dodał też, że partnerstwo to rozumiane jest "nie tylko jako wyraz wzajemnego zaufania", ale także jako "potwierdzenie trwałości i sojuszu polsko-amerykańskiego, Paktu Północnoatlantyckiego i gotowości do realnych działań".
Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?
Kontrakt jest efektem podpisanego w październiku ub.r. między PGZ a Anduril strategicznego porozumienia, którego celem było m.in. ustanowienie w Polsce miejsca, w którym produkowane miałyby być amerykańskie pociski.
Jak podkreśla MON, realizacja podpisanej w poniedziałek umowy pozwoli na montaż, a następnie produkcję oraz obsługę eksploatacyjną pocisków manewrujących Barracuda w spółkach PGZ. W dalszej kolejności strony będą pracować nad ich polską wersją.
Pocisk Barracuda 500 z głowicą o masie ponad 45 kg ma zasięg ponad 800 km. Przeznaczony jest do strzelania z samolotów bojowych i transportowych oraz odpowiednich wyrzutni naziemnych.(