WAŻNE
TERAZ

"Przydacz ordynarnie kłamał". Tomczyk o słowach prezydenckiego ministra

Iran pilnuje cieśniny. Oto co się dzieje z cenami ropy

Ceny ropy naftowej zmieniają się nieznacznie, ale inwestorzy uważnie patrzą na Bliski Wschód. W centrum uwagi pozostaje cieśnina Ormuz oraz sygnały z OPEC+, który zapowiada zwiększenie dostaw surowca w najbliższym miesiącu.

 Tankowiec i park zbiorników przy rampie załadunkowej (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty | WAYNE EASTEP 2008
Malwina Gadawa

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 68,73 USD - wyżej o 0,06 proc.

Brent na ICE na IX jest wyceniana po 71,98 USD za baryłkę, niżej o 0,19 proc.

Ropa czeka na impuls. W tle nerwowość wokół Ormuzu

Inwestorzy obserwują sytuację w cieśninie Ormuz i oceniają sygnały z OPEC+ o wyższych dostawach ropy naftowej.

Cały świat odetchnął z ulgą. Reakcje na zawieszenie broni

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) rozmieścił siły specjalne wzdłuż irańskiego wybrzeża Zatoki Perskiej, aby z wyprzedzeniem identyfikować statki korzystające z omańskiej trasy przez cieśninę Ormuz.

Korpus oświadczył w ub. tygodniu, że statki mogą płynąć jedynie północnym, irańskim szlakiem i ostrzegł przed korzystaniem z korytarza południowego, który przebiega wzdłuż wybrzeża Omanu i został zalecony armatorom zarówno przez ten kraj, jak i Międzynarodową Organizację Morską.

Przed wojną USA i Izraela z Iranem wykorzystywana była jeszcze trzecia trasa, obecnie zaminowana, która prowadziła przez środek cieśniny.

We wstępnym porozumieniu zawartym w połowie czerwca z USA Iran zobowiązał się do usunięcia min w Ormuzie w ciągu 30 dni.

Analitycy wskazują, że transport ropy i gazu ziemnego przez Ormuz wykazuje jednak oznaki "zdrowienia" - tak było przynajmniej w niedzielę po tym, jak kilka statków usiłujących wypłynąć z Zatoki Perskiej omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło w piątek i sobotę. Część jednostek zmieniła trasę na północną, irańską stronę.

Więcej ropy z OPEC+. Analitycy studzą oczekiwania rynku

Tymczasem członkowie sojuszu OPEC+ poparli kolejną skromną podwyżkę kwot dostaw ropy na przyszły miesiąc.

Siedem krajów OPEC+, na czele z Arabią Saudyjską i Rosją, zgodziło się na zwiększenie kwot dostaw o 188.000 baryłek dziennie.

Obecnie te 188.000 nowych baryłek ropy dziennie to jednak "teoria", ale już sama decyzja OPEC+ o zwiększeniu dostaw sygnalizuje chęć podwyższenia wydobycia ropy w miarę normalizacji warunków na rynkach.

"Kraje OPEC, które ucierpiały w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie, znajdują się obecnie w fazie odbudowy jeśli chodzi o produkcję ropy i eksport tego surowca" - piszą w rynkowej nocie analitycy RBC Capital Markets LLC.

"Uważamy jednak, że istnieje małe +zapotrzebowanie+ na spadek cen ropy wywołany nadpodażą" - dodają.

W II kw. ceny benchmarkowej ropy Brent spadły o 30 proc. w reakcji na zawarcie tymczasowego porozumienia pokojowego pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem, które umożliwiło wznowienie transportu ropy przez cieśninę Ormuz.

Citigroup prognozuje, że do końca 2026 r. cena baryłki ropy Brent osiągnie poziom 60-65 USD.

Wybrane dla Ciebie